2,5 tony żywności z Azji z zakazem wjazdu do Polski. Niepokojące odkrycie służb

Tir, Fot. aleksandarlittlewolf/Freepik Tir, Fot. aleksandarlittlewolf/Freepik

IJHARS poinformował, że nie wpuszczono na polski rynek kiszonej kapusty z Azji. Produkty były źle oznakowane, jednakże wśród Polaków rozpętała się burza. Czy to wystarczający powód, by marnować tony jedzenia?

Nie wpuścili na rynek przez etykiety

Inspektorat Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS) poinformował, że nie dopuszczono do sprzedaży żywności z Azji. W poniedziałek 23 lutego organizacja przekazała w mediach społecznościowych, że uniemożliwiła wprowadzenie na polski rynek partii kapusty kiszonej o łącznej masie 2,5 tony. Artykuły pochodziły z Tajlandii.

Dlaczego wycofano tony żywności? Przyczyną tej decyzji były błędne etykiety. W opisach produktów brakowało istotnych składników oraz było tam wiele innych „licznych błędów”, jak przekazał IJHARS.

Bezpieczeństwo czy marnowanie żywności?

Wpis IJHARS wywołał poruszenie wśród internautów. Według instytucji zakaz sprzedaży źle oznakowanej żywności był decyzją podyktowaną chęcią zadbania o bezpieczeństwo Polski. Komunikat opatrzono bowiem sloganem „#BezpiecznaGranica”. Jednakże obywateli poruszyło to, że zmarnują się tony jedzenia w pełni zdatnego do spożycia.

Użytkownicy Facebooka przede wszystkim byli jednak oburzeni z powodu przedmiotu dyskusji – czyli kapusty. Zauważyli, że nie ma potrzeby importowania tego warzywa z Azji, zwłaszcza kiedy Polska żartobliwie nazywana jest „krajem kapusty”.

Kiszona kapusta z Tajlandii. Masakra. Tego świat nie widział. Do kraju kapusty… Dzięki za Waszą pracę. Będziecie teraz mieli Państwo jej jeszcze więcej.

– napisała jedna z komentujących.

Zobacz więcej: Prawa jazdy do wymiany. 15 mln Polaków czeka wizyta w urzędzie, padła data

Co to IJHARS?

Inspektorat Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych to polska państwowa instytucja kontrolna, podlegająca Ministerstwu Rolnictwa i Rozwoju Wsi, która dba o interesy i zdrowie konsumentów. Jej głównym zadaniem jest sprawdzanie, czy to, co jemy i kupujemy w sklepach, jest dokładnie tym, za co płacimy.

Do najważniejszych obowiązków organizacji należą:

  • kontrola zgodności z etykietą,
  • zwalczanie oszustw żywnościowych,
  • nadzór nad importem czy eksportem oraz
  • ochrona produktów specjalnych.
Zobacz więcej: Koniec aplikacji mObywatel? Wiceminister cyfryzacji zabrał głos
 
Nadia Reguła

Nadia Reguła - Redaktor

Dziennikarka specjalizująca się w tematyce biznesowej, społecznej oraz kulturalnej. Przygotowywała artykuły i materiały audiowizualne dla mediów takich jak: Goniec.pl, Kraków i Świat, Studenckie Radio Żak Politechniki Łódzkiej.

Jest absolwentką Programu Matury Międzynarodowej IBDP oraz publikuje swoją twórczość muzyczną pod pseudonimem NadiaRe.

0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze