Woda zalewa domy i piwnice. Żywioł paraliżuje część Polski, setki interwencji strażaków
Skąd zatem takie podtopienia, skoro w wielu regionach Polski nie padał intensywny deszcz? Do sytuacji przyczyniły się wyższe temperatury, które rozpuściły zalegający śnieg. Co ważne, nie są one na tyle wysokie, by ziemia rozmarzła, a co za tym idzie, woda powstała ze śniegu nie ma jak w nią wsiąkać.
Obecna sytuacja jest bezpośrednim skutkiem gwałtownej odwilży po okresie intensywnych mrozów. Zmarznięta warstwa gruntu ogranicza infiltrację wód opadowych i roztopowych, co prowadzi do powierzchniowego spływu wody oraz lokalnych podtopień. W efekcie nawet umiarkowane opady deszczu powodują szybkie gromadzenie się wody na terenach zabudowanych i ciągach komunikacyjnych – czytamy.
Zalaniu uległy nie tylko niektóre budynki czy posesje, ale także część dróg powiatowych i gminnych. Sytuacja ta miejscami utrudnia, a nawet uniemożliwia przejazd pojazdom.
W tym czasie strażacy zajmują się wieloma kwestiami, których celem jest zapewnienie bezpieczeństwa mieszkańcom. Zaangażowani są w wypompowywanie wody z zalanych obiektów, udrażnianie przepustów oraz rowów odwadniających czy zabezpieczanie zagrożonych posesji.