Ministerstwo Kultury szykuje rewolucję na rynku książki. Znamy szczegóły
Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przygotowało projekt ustawy, która zmieni zasady funkcjonowania polskiego rynku książki. Projekt zakłada utrzymanie jednolitej ceny przed rok od daty premiery.
Ministerstwo Kultury planuje zmiany na rynku wydawniczym
Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przygotowało projekt ustawy, która ma chronić mniejszych wydawców i importerów. Jeśli nowe przepisy wejdą w życie, ceny książek będą musiały być utrzymywane na jednolitym poziomie przez rok od daty premiery. Co więcej, wszyscy uczestnicy rynku będą zobowiązani do regularnego przekazywania informacji o sprzedaży do Głównego Urzędu Statystycznego, a rabat w łańcuchu dystrybucji nie przekroczy 45 proc.
W międzyczasie toczyły się zaawansowane prace koncepcyjne we współpracy z prezesem i ekspertami z GUS dotyczące powstania systemu elektronicznego, ponieważ trzy kluczowe filary tej ustawy […] to jednolita cena książki, obowiązująca przez 12 miesięcy, maksymalny rabat dystrybucyjny w łańcuchu dostaw na poziomie do 45 proc. oraz obowiązkowe przekazywanie danych sprzedażowych przez wszystkich uczestników tego rynku – przekazała Agata Diduszko-Zyglewska, doradczyni ministra kultury i szefowa zespołu do spraw pola literackiego przy MKiDN.
Dodała, że w tym celu Główny Urząd Statystyczny i Biblioteka Narodowa pracują nad elektronicznym systemem, który „umożliwi znaczne zwiększenie transparentności rynku”.
Ceny książek pójdą w górę?
Jednolita cena książka ma obowiązywać od dnia wprowadzenia jej do obrotu. W przypadku zmiany stawki podatku VAT, wydawcy i importerzy będą mieli możliwość odpowiedniego dopasowania ceny. Sprawi to, że książki nie będą już jedynym towarem, który może być oferowany za mniejsze pieniądze już w dniu premiery. Resort chce w ten sposób wesprzeć małe księgarnie, które są wypierane przez wielkie sieci oferujące książki w atrakcyjniejszych cenach.
Zamykają się lokalne księgarnie, warunki pracy pisarzy i pisarek stają się coraz bardziej prekarne, rynek jest w coraz większym stopniu zdominowany przez kilka największych podmiotów dystrybucyjnych – mówiła Diduszko-Zyglewska.
Nie sposób nie zauważyć, że na zmianach mogą ucierpieć przede wszystkim czytelnicy. Książki już teraz nie są najtańsze. Stałe ceny mogą sprawić, że wielu Polaków ograniczy zakupy w księgarni. Z badania przeprowadzonego przez Bibliotekę Narodową na początku 2025 roku wynika, że poziom czytelnictwa sięga 41 proc. Oznacza to, że po literaturę sięga mniej niż połowa Polaków. Większość respondentów kupuje książki stacjonarnie i online, często korzystając z promocji.