Kultowa sieć supermarketów zamyka sklepy. Znikają jeden po drugim
Kultowa polska sieć supermarketów Społem kurczy się o kolejne sklepy. Od 2019 roku zniknęło ich ponad 50. Spółdzielcy przegrywają nierówną walkę z dyskontami. Czy to koniec marki, która jest obecna na polskim rynku od połowy XIX wieku?
Historia sklepów „Społem” sięga XIX wieku
Ruch spółdzielczy „Społem” działa w Polsce od połowy XIX wieku. Nazwę zaproponował w 1906 roku Stefan Żeromski. Po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku pod szyldem „Społem” zaczęły powstawać lokalne spółdzielnie konsumenckie, które otwierały własne sklepy spożywcze i punkty usługowe. W PRL pojawiły się także pierwsze domy towarowe, a marka osiągała szczyty popularności.
Dziś w ramach „Społem” funkcjonuje ponad 300 spółdzielni i ponad 2000 sklepów. W czasach potęgi było ich ponad 11 tysięcy. Od czasu transformacji na początku lat 90. każda spółdzielnia jest formalnie własnością jej członków, a nie centralnego właściciela. Niektóre ze sklepów funkcjonują w tych samych lokalizacjach od ponad 100 lat.
Sieć supermarketów odchodzi do lamusa?
Jak ustalił Business Insider, od 2019 roku z mapy Polski zniknęło ponad 50 sklepów „Społem”. Najlepszym przykładem jest Łódź, gdzie jeszcze niedawno działało aż 10 supermarketów. Proces ich zamykania zakończył się wraz z końcem 2025 roku. Tym samym aż 62 pracowników straciło zatrudnienie. Systematycznie znikają też punkty w Szczecinie i Warszawie.
Klientów mamy sporo, to osiedle starszych ludzi, którzy bardzo przeżywają likwidację sklepu. Jedna starsza pani rozpłakała się, gdy dowiedziała się, że się zamykamy – mówiła jedna z kasjerek „Gazecie Wyborczej”.
„Społem” przegrywa z dyskontami
Sklepy „Społem” przegrywają walkę ze wszechobecnymi dyskontami. Sieci takie jak Biedronka czy Lidl kupują ogromne wolumeny towaru i negocjują ceny z producentami na poziomie międzynarodowym, co pozwala im na oferowanie klientom atrakcyjnych promocji. Co więcej, dyskonty wydają miliony złotych na modernizacje, otwieranie kolejnych placówek i działania marketingowe. To sprawia, że „Społem” przestaje być pierwszym wyborem dla młodszego konsumenta.