Wpadka na antenie TVN24. Kolenda-Zaleska naprawdę to zrobiła
Widzowie TVN24 w środowe popołudnie byli świadkami zabawnej wpadki. Podczas programu na żywo, doszło do zaskakujących scen. Prowadząca mogła się tylko uśmiechnąć i skomentować sytuację.
Wpadka w TVN24
W TVN24 w środę 25 marca doszło do zabawnej wpadki. Do studia zaproszona została Katarzyna Kolenda-Zaleska w roli ekspertki. Głównym tematem jej analizy było zachowanie Karola Nawrockiego w stosunku do dziennikarza z TVN.
Dawna prezeska fundacji stacji telewizyjnej broniła redaktora. Jak stwierdziła, rolą mediów jest zadawanie pytań, a nie sprzyjanie władzy. W rozmowie przeanalizowała także skutki wizerunkowe i polityczne wizyty Karola Nawrockiego u Viktora Orbana. Kiedy rozmowa z prowadzącą program (Justyną Koselą) się zakończyła, doszło do zabawnej wpadki.
Zobacz też: Agata Duda ma nową pracę? Znany bank ujawnił prawdę
Widzowie TVN24 zobaczyli zabawną wpadkę
Po zakończeniu rozmowy z Katarzyną Kolendą-Zaleską, prowadząca Justyna Kosela zaczęła prezentować kolejne wiadomości z kraju. Nagle oczom widzom znów ukazała się dziennikarka TVN-u. Jak się okazało, Kolenda-Zaleska chciała opuścić studio w złym kierunku. W efekcie weszła tuż przed obiektyw kamery, z której szła transmisja na żywo.
Justyna Kosela od razu zauważyła zabawną scenę. Prowadząca przerwała swoją wypowiedź i postanowiła szybko skomentować wpadkę:
A to jest telewizja na żywo i Katarzyna Kolenda-Zaleska opuszczająca studio – powiedziała dziennikarka TVN24.
Czytaj także: Nie żyje dwoje dzieci. Dramatyczny pożar, prokuratura ujawnia przyczynę
TVN24 wpadka😂😂 pic.twitter.com/t5Jbl1kiei
— Marcin (@Marcin636035) March 25, 2026
Karol Nawrocki i spięcie z dziennikarzem TVN
W ostatnich dniach głośno jest o reakcji Karola Nawrockiego na pytanie dziennikarza TVN24. Mateusz Półchłopek po konferencji prasowej zapytał prezydenta, co uważa o „zażyłości” Viktora Orbana z Władimirem Putinem. Kiedy Karol Nawrocki usłyszał pytanie, nie wytrzymał i od razu naskoczył na dziennikarza.
Pan nie słuchał, co ja myślę o Władimirze Putinie? Robiliście materiały, że mnie ściga Putin? Pan redaktor się ogarnie i słucha, co mówi prezydent Polski. Mówię do pana, panie redaktorze. Władimir Putin to zbrodniarz, rozumie pan redaktor? – mówił zdenerwowany Nawrocki.
Sytuacja wywołała wiele kontrowersji i podzieliła Polaków. Jedni chwalą reakcję głowy państwa na zadane pytanie, inni krytycznie oceniają jego agresywną postawę.