Wielka awantura na konferencji prezydenta. Nawrocki nie wytrzymał i wypalił do mikrofonu
W czwartek 26 lutego w Sejmie doszło do ostrego spięcia, w którym uczestniczył Karol Nawrocki oraz jeden z parlamentarzystów. Poseł przerwał wypowiedź prezydenta, co wyraźnie go irytowało. Głowa państwa nie przebierała w słowach.
Ostre spięcie w Sejmie
Po tym, jak zakończyło się exposé Radosława Sikorskiego, Karol Nawrocki spotkał się z dziennikarzami. Prezydent odniósł się m.in. do wypowiedzi ministra spraw zagranicznych, a także komentował priorytety polityki zagranicznej.
Było to dla mnie bardzo ciekawe i ważne wystąpienie […] To dobra informacja dla całej RP, dla Polek i Polaków, że w kwestiach fundamentalnych, strategicznych, polityka prezydenta i MSZ jest na jednej stronie – mówił.
Zwierzchnik Polski rozmawiał z dziennikarzami, odpowiadając na pytania, aż w pewnym momencie, jak podają media, jeden z obecnych tam mężczyzn zaczął wykrzykiwać w jego stronę. Początkowo prezydent myślał, że za okrzyki te jest odpowiedzialny jeden z przedstawicieli medialnych, dlatego też poprosił go, by podszedł do mikrofonu. Niedługo po tym zauważył, że nie był to dziennikarz, lecz parlamentarzysta. Wówczas Karol Nawrocki ostro zareagował na to odkrycie.
Panie redaktorze, bardzo proszę tylko podejść do mikrofonu. A nie, to pan jest posłem? Po co pan tu krzyczy, panie pośle? – powiedział.
Niecodzienna sytuacja podczas spotkania Karola Nawrockiego z dziennikarzami
Jak wynika z nagrań, które pojawiły się w sieci, poseł ten miał dopytywać się o zamiary Karola Nawrockiego względem programu SAFE. Chciał wiedzieć, czy prezydent podpisze się po nim, lecz sam zainteresowany nie był w stanie odpowiedzieć na to pytanie. Zasugerował posłowi, by ten wykazał się cierpliwością i zachował jednocześnie standardy debaty publicznej.
Po ostrej wymianie zdań głos zabrał rzecznik prasowy Karola Nawrockiego
Niecodzienne zdarzenie i ostrą wymianę zdań postanowił załagodzić rzecznik Karola Nawrockiego. Rafał Leśkiewicz zdecydował się na bezpośrednie zwrócenie się do krzyczącego posła. Przypomniał mu, że są obecnie na spotkaniu z dziennikarzami, a nie na manifestacji. Jednocześnie poprosił o zachowanie kultury.
To nie jest regionalna konferencja Koalicji Obywatelskiej, zachowujmy kulturę – mówił, uchwycony przez mikrofony TVN24.