W Lany Poniedziałek posypią się surowe kary. Policja wydała ważny komunikat
6 kwietnia obchodzimy Poniedziałek Wielkanocny, tradycyjnie kojarzony ze śmigusem-dyngusem. Choć oblewanie się wodą to jeden z najstarszych polskich zwyczajów, policja przypomina, że granica między tradycją a chuligaństwem jest cienka i może kosztować nawet 500 zł.
Kiedy zabawa staje się wykroczeniem?
Służby mundurowe podkreślają, że wielkanocne lanie wodą powinno mieć charakter symboliczny i odbywać się za obopólną zgodą. Oblewanie przypadkowych przechodniów, pasażerów komunikacji miejskiej czy osób starszych nie jest traktowane jako kultywowanie tradycji, lecz jako zakłócanie spokoju i porządku publicznego.
Szczególnie niebezpieczne i surowo karane są zachowania zagrażające bezpieczeństwu w ruchu drogowym, takie jak rzucanie workami z wodą w jadące samochody czy polewanie rowerzystów. Może to doprowadzić do nagłego manewru kierowcy i tragicznego w skutkach wypadku.
Zobacz więcej: Tragedia podczas wielkanocnej zabawy. Nie żyją dwie młode kobiety i maleńkie dziecko
Taryfikator kar za śmigus-dyngus 2026
Za niewłaściwe zachowanie w Lany Poniedziałek policjant może nałożyć mandat karny:
-
Oblewanie przypadkowych przechodniów: od 20 do 500 zł.
-
Wlewanie wody do mieszkań, klatek schodowych lub środków komunikacji: do 500 zł.
-
Oblewanie jadących pojazdów (samochody, rowery, hulajnogi): do 500 zł.
Zobacz więcej: Pocisk uderzył w blok mieszkalny. Są ranni, trwa pilna akcja ratunkowa
Zniszczone mienie to poważniejszy problem
Warto pamiętać, że oblanie kogoś wodą może skutkować zniszczeniem kosztownej elektroniki (np. telefonu w kieszeni) lub drogiej odzieży. W takim przypadku sprawca może usłyszeć zarzut zniszczenia mienia, co w zależności od wartości strat może być zakwalifikowane jako przestępstwo. Poszkodowany ma wówczas prawo domagać si�
Oblewanie przypadkowych przechodniów: od 20 do 500 zł.
Wlewanie wody do mieszkań, klatek schodowych lub środków komunikacji: do 500 zł.
Oblewanie jadących pojazdów (samochody, rowery, hulajnogi): do 500 zł.
Zobacz więcej: Pocisk uderzył w blok mieszkalny. Są ranni, trwa pilna akcja ratunkowa
Zniszczone mienie to poważniejszy problem
Warto pamiętać, że oblanie kogoś wodą może skutkować zniszczeniem kosztownej elektroniki (np. telefonu w kieszeni) lub drogiej odzieży. W takim przypadku sprawca może usłyszeć zarzut zniszczenia mienia, co w zależności od wartości strat może być zakwalifikowane jako przestępstwo. Poszkodowany ma wówczas prawo domagać się odszkodowania na drodze cywilnej.
W przypadku, gdy takich wybryków dopuszczą się osoby małoletnie, do odpowiedzialności zostaną pociągnięci ich rodzice. Czyny popełnione przez nieletnich od 13 do 17 roku życia będą kierowane do sądu rodzinnego – przypomina w komunikacie policja.