Sześć osób zginęło w wypadku w Wigilię. Ujawniono, kim były ofiary
Ofiarami śmiertelnego zderzenia w Zielęcicach pod Brzegiem było pięciu obywateli Ukrainy w wieku 17, 18, 19, 22 i 30 lat. Informację tę podał Konsulat Generalny Ukrainy we Wrocławiu, na który powołuje się ukraińskie MSZ. Według nieoficjalnych ustaleń mediów, młodzi ludzie wracali właśnie z pracy, gdy doszło do czołowej kolizji.
- W wypadku w Zielęcicach zginęli młodzi obywatele Ukrainy w wieku 17, 18, 19, 22 i 30 lat.
- Czterech mężczyzn i jedna kobieta podróżująca Volkswagenem Passatem mieli wracać z zakładu pracy.
- W wyniku zderzenia śmierć poniósł także 59-letni mieszkaniec Brzegu.
- Okoliczności wypadku w Zielęcicach wyjaśniają służby i eksperci.
Nowe fakty ws. wypadku w Zielęcicach
24 grudnia w Zielęcicach doszło do czołowego zderzenia dwóch aut. W wyniku wypadku zginęło 6 osób, jednak tożsamość pięciu z nich pozostawała nieustalona. Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy wkrótce potwierdziło jednak, że ofiarami wypadku są obywatele ich kraju.
Teraz Ukraińcy podali nowe wieści. Według Konsulatu Generalnego Ukrainy we Wrocławiu, ofiarami wypadku byli młodzi ludzie w wieku 17, 18, 19, 22 i 30 lat. Mieli wracać z nocnej zmiany w zakładzie pracy.
Ukraińcy wracali z zakładu pracy
Biuro prasowe ukraińskiego MSZ poinformowało Agencję Interfax, że ofiarami wypadku byli obywatele Ukrainy urodzeni w latach 1995, 2003, 2006, 2007 i 2008. W Volkswagenie Passacie miało podróżować czterech mężczyzn i jedna kobieta.
RMF FM nieoficjalnie ustalił, że wszyscy razem wracali z zakładu pracy, najpewniej po nocnej zmianie. Ukraińskie MSZ zapewnia z kolei, że jest w kontakcie z rodzinami i bliskimi ofiar, którym zorganizowano transport do Polski.
Wypadek w Zielęcicach
24 grudnia około godziny 6:30 na skrzyżowaniu dróg krajowych nr 39 i 94 czołowo zderzyły się dwa auta osobowe – Ford Kuga i Volkswagen Passat. Pierwszym z nich podróżował 59-letni mieszkaniec Brzegu, który niestety zginął na miejscu zdarzenia.
W Passacie śmierć poniosło z kolei 5 osób. Siła zderzenia była tak duża, że identyfikacja ofiar okazała się niemożliwa. Sekcja zwłok ofiar zaplanowana jest natomiast na 30 grudnia.
Obecnie nie wiadomo, kto zawinił w wypadku. Sprawę wyjaśniają śledczy oraz eksperci z zakresu wypadków drogowych.