Papież przywołał do siebie 8-letniego Mateusza. Chwilę później wydarzyło się coś wyjątkowego
8-letni Mateusz Siewiera z Wrocławia przeżył niezapomniane chwile podczas pielgrzymki do Rzymu. Spotkanie z papieżem Leonem XIV i wymiana piuski stały się dla niego i innych ministrantów wyjątkowym przeżyciem, które pozostanie w pamięci na zawsze.
Pielgrzymka ministrantów z Wrocławia
Młodzi ministranci z parafii pw. Odkupiciela Świata we Wrocławiu pojechali do Rzymu w nagrodę za wierną służbę przy ołtarzu. Dla wielu z nich była to pierwsza wizyta w Wiecznym Mieście. Podczas pielgrzymki odwiedzili groby papieży Jana Pawła II, Benedykta XVI i Franciszka, a także Scavi Vaticani oraz podziemia Bazyliki św. Piotra. Największe emocje towarzyszyły jednak audiencji w Auli Pawła VI, gdzie młodzi wierni spotkali papieża Leonem XIV.
Zobacz więcej: Parafia przypomniała wiernym o zakazie na cmentarzach. Burza w sieci
Niezwykłe spotkanie z papieżem
Jak relacjonuje Archidiecezja Wrocławska, papież zauważył Mateusza i zaprosił go przed barierki.
Przymierzył przyniesioną przez Mateusza piuskę, po czym wymienił się nią z ministrantem, a na koniec pozował do wspólnego zdjęcia i zamienił kilka słów po angielsku – czytamy w komunikacie.
Chciałem ucałować jego rękę. Próbował ją zabrać, ale i tak pocałowałem – wspomina Mateusz. – Papież jest uśmiechnięty i wesoły. Lubię takich ludzi. A jeśli kiedyś zostanie świętym, to ta piuska będzie relikwią.
Zobacz więcej: Spełnił się najczarniejszy scenariusz. Chwilę po 15 znaleziono ciało
Duchowy wymiar pielgrzymki
Opiekun grupy, ks. Wojciech Buźniak, podkreśla, że pielgrzymka miała przede wszystkim wymiar duchowy.
Spotkanie z Ojcem Świętym to doświadczenie, które zostanie z nimi na całe życie – mówi.
Każdy z ministrantów miał okazję uścisnąć papieską dłoń i zamienić kilka słów z Leonem XIV. Wszyscy zgodnie przyznają, że było to niezapomniane przeżycie i wyjątkowa pamiątka, która pozostanie w pamięci na zawsze.