Mężczyzna nagle wpadł do studni. Dramatyczna akcja ratunkowa, lądował śmigłowiec LPR
Wypadek w Nasławicach na Dolnym Śląsku. Mężczyzna nagle wpadł do studni przy ulicy Komuny Paryskiej. Na miejscu trwała dramatyczna akcja ratunkowa. Niestety życia mężczyzny nie udało się uratować.
Wypadek w Nasławicach
W poniedziałek 27 kwietnia w Nasławicach (województwo dolnośląskie) mężczyzna wpadł do studni. Do zdarzenia doszło przy ulicy Komuny Paryskiej, a całe zdarzenie widzieli przypadkowi świadkowie. Od razu zaalarmowano służby, a na miejscu rozpoczęła się akcja ratunkowa. Przechodniom udało się wydobyć zaklinowaną w studni ofiarę na powierzchnię. Pogotowie i straż pożarna oraz policja były już w drodze.
Czytaj także: Transmisja u Łatwoganga dobiegła końca, a pieniędzy wciąż przybywa. Tyle już zebrano
Wypadek na Dolnym Śląsku, dramatyczna akcja ratunkowa
Mimo szybkiej interwencji świadków, uwolniony mężczyzna nie oddychał. Jeszcze przed przyjazdem karetki podjęto próbę reanimacji. Kiedy na miejscu pojawili się strażacy, to oni kontynuowali resuscytację. Niestety stan poszkodowanego był ciężki. Wezwano helikopter Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Niestety akcja zakończyła się tragicznie.
Czytaj także: Na balkonie Łatwoganga nagle pojawił się intruz. Asystentka wzywała ochronę
Nie żyje mężczyzna, który wpadł do studni
Niestety mimo wysiłków lekarzy, świadków i ratowników, życia mężczyzny nie udało się uratować. Lekarz stwierdził zgon poszkodowanego, a okoliczności śmierci wyjaśnia policja pod nadzorem prokuratora. W dramatycznej akcji ratunkowej brały udział cztery zastępy straży pożarnej, pogotowie oraz policja. Miejsce zdarzenia zostało zabezpieczone, przez kilka godzin występowały tam utrudnienia w ruchu.