Ekspert ujawnił, co stanie się z 12-letnią Hanią podejrzaną o pozbawienie życia Danusi. „Będzie zagrożona”

Danusia z Jeleniej Góry Danusia z Jeleniej Góry

12-letnia Hania przed tygodniem zabiła rok młodszą Danusię. Sprawą żyje cała Polska, a wielu zastanawia się, co stanie się teraz z dzieckiem. Jeden z ekspertów w rozmowie z „Faktem” nie ma wątpliwości, że dziewczynka nie wróci już do Jeleniej Góry.

Co dalej z 12-letnią Hanią?

12-letnia Hania z Jeleniej Góry podejrzewana jest o zabójstwo rok młodszej Danusi. Dziewczynka przebywa obecnie w szpitalu, jednak według medialnych ustaleń ma niedługo opuścić placówkę. Zdaniem profesora Macieja Bernasiewicza z Uniwersytetu Śląskiego, który jest specjalistą pedagogiki resocjalizacyjnej, przestępczości i demoralizacji wśród młodzieży, 12-latka nie może wrócić do Jeleniej Góry.

Ekspert stwierdził w rozmowie z „Faktem”, że dziewczynka będzie żyła ze stygmatem morderczyni, a lokalne środowisko nie da jej żyć. Profesor sugeruje, że jedynym rozwiązaniem będzie młodzieżowy ośrodek wychowawczy. Jeśli jednak Hania będzie zachowywała się nieodpowiednio, może trafić do poprawczaka.

"Jeśli podsądna ukończy 13 rok życia i nadal przejawiać będzie demoralizację oraz dopuści się choćby najmniejszego czynu karalnego, to najpewniej zastosowany zostanie Zakład Poprawczy w Zawierciu - jedyna tego rodzaju placówka dla dziewcząt w kraju. To bardzo dobry ośrodek, który realizuje wiele programów resocjalizacyjnych." - mówi ekspert dla "Faktu".

Czy Hania wyniosła z domu złe wzorce?

Morderstwo dokonane przez 12-latkę jest sprawą szokującą, a w takich chwilach pierwsze gdzie szuka się winnych, to oczywiście rodzina. Zdaniem profesora Bernasiewicza, to słuszne i logiczne myślenie.

Jak mówi w rozmowie z „Faktem”, Hania najpewniej przeszła kontrsocjalizację kulturową, czyli nabrała negatywnych wzorców dorosłych. Jej ojciec miał być pasjonatem białej broni, a dziewczynka w tęsknocie za nim (jej rodzice byli po rozwodzie), także przejęła pasję rodzica. Profesor zaznacza, że to właśnie w rodzinie trzeba szukać źródeł problemu, jednak wciąż są to tylko hipotezy:

"Jednakże źródeł tego, co się stało, trzeba szukać w rodzinie. Prawie wszystko bierze się od rodziny, od wzorców i atmosfery emocjonalnej obecnej w tych domach. Nie zdziwię się, jeśli okaże się, że dziewczynka mogła pochodzić z rozbitej rodziny, że doświadczyła jakiś okaleczających jej psychikę urazów." - mówił profesor Maciej Bernasiewicz dla "Faktu".

Zabójstwo 11-letniej Danusi

Do tragedii doszło 15 grudnia 2025 roku. 12-letnia Hania miała zaatakować 11-letnią Danusię nożem typu finka. Dziewczynki wracały tą samą trasą, niedaleko Szkoły Podstawowej nr 10. Najpierw doszło do szarpaniny, potem Hania zadała koleżance kilka ran kłutych.

Danusia zmarła na miejscu, mimo szybkiej interwencji świadków i służb ratunkowych. Policja od razu zatrzymała 12-letnią Hanię. Ze względu na wiek podejrzanej, sprawę prowadzi sąd rodzinny. Zastosowano wobec niej środek tymczasowy. Obecnie trwa śledztwo, a o dalszym losie 12-latki zadecyduje sąd.

 

 
Michał Pokorski

Michał Pokorski - Redaktor

Dziennikarz portalu New Media 24. W trakcie swojej kariery relacjonował najważniejsze wydarzenia z kraju i zza granicy, w tym np. igrzyska olimpijskie, wybory prezydenckie, czy też konklawe. W pracy stawia na rzetelność, nowatorskie podejście, wiarygodność źródeł oraz przestrzeganie zasad etyki dziennikarskiej. Publikował i tworzył materiały m.in. na portalach Onet, Goniec, Goniec Sport, Mistrzowie Polski czy też dla Akademickiego Radia Luz.

0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze