Potężna wpadka na Narodowym tuż przed meczem. Już trąbi o tym cały świat
Zanim odgwizdano pierwszy gwizdek podczas czwartkowego meczu reprezentacji Polski z Albanią, doszło do ogromnej wpadki. Piłkarze obydwu drużyn odśpiewali hymn niemalże bez muzyki.
Wpadka podczas meczu
Tradycją jest, aby przed rozpoczęciem meczu reprezentacje krajów wraz z kibicami zaśpiewali hymn swoich państw. Tak było również podczas czwartkowego spotkania, lecz niestety kuriozalna i niespodziewana sytuacja zaskoczyła niemalże wszystkich.
Jednakowo na stadionie, jak i ze szklanych odbiorników, nie było słychać hymnu Polaków oraz Albańczyków. Słowa można było zrozumieć wyłącznie w momencie, gdy kamery nakierowane były na piłkarzy i przechwyciły ich głos. W innych przypadkach rozbrzmiewał nienaturalny pogłos.
Jakby tego było mało, w przypadku Mazurka Dąbrowskiego, który zna niemalże każdy Polak, można było doświadczyć rozciągnięcia oraz przyspieszenia podczas śpiewania. Z racji niesłyszalnego odpowiednio dźwięku niektórzy śpiewali nieco szybciej, inni trochę wolniej i gdy reprezentanci Polski zakończyli swój śpiew, trybuny jeszcze odśpiewywały ostatnie zdania.
Hymny Polski oraz Albanii odgrywała Orkiestra Reprezentacyjna Straży Granicznej pod batutą ppłk. Leszka Mieczkowskiego.
Skąd te problemy podczas meczu?
Zdaniem Mateusza Borka, który komentuje dzisiejsze spotkanie, do problemów mogły przyczynić się problemy ze złym nagłośnieniem. W jego ocenie „nie było muzyki puszczonej z taśmy lub ze specjalnego nośnika”.
Co za wstyd na cały świat! PZPN przebiliście Edytę Górniak #POLALB 🇵🇱🇦🇱 pic.twitter.com/aH349ruvYo
— Marcin Dymidiuk (@dymidiuk) March 26, 2026