Pocisk spadł na elektrownię jądrową. Duża ewakuacja, „najgorszy scenariusz”
Z elektrowni rosyjskiej firmy Rosatom na terenie Iranu ewakuowano 198 obywateli tego europejskiego kraju. Tego samego dnia w pobliżu zakładu spadł pocisk, jednak akcja była już zaplanowana wcześniej.
Rosja ewakuowała z Iranu kolejne 198 osób
W sobotę 4 kwietnia agencja Reuters poinformowała, że Rosja ewakuowała z Iranu około 200 kolejnych osób. Od wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie rosyjska firma atomowa Rosatom prowadzi ewakuację swoich obywateli, pracujących w elektrowniach tego regionu. Dziś obszar ten opuściło 198 osób zatrudnionych w zakładzie jądrowym w Buszehrze:
Rosja ewakuuje kolejnych 198 pracowników z elektrowni jądrowej Buszehr w Iranie.
Jak podkreślił szef Rosatomu, Aleksiej Lichaczow, wydarzenia w rejonie tejże instytucji rozwijają się zgodnie z „najgorszym scenariuszem”.
Russia evacuates 198 more staff from Iran's Bushehr nuclear plant, agencies report https://t.co/YYf591kp3d https://t.co/YYf591kp3d
— Reuters (@Reuters) April 4, 2026
Zorganizowana akcja
Jak przekazał Reuters ewakuacja była zaplanowaną akcją. Tego samego dnia w okolicy elektrowni spadł pocisk, który zabił pracownika ochrony oraz doprowadził do zniszczeń jednego z budynków. Ofiarą był Irańczyk, a ewakuacja nie miała nic wspólnego z tym atakiem. Rosatom zapewnia, że (do czasu stabilizacji) ograniczy liczbę pracowników zakładu do minimum.
Warto zaznaczyć, że to właśnie ta firma była odpowiedzialna za budowę pierwszego bloku jedynej irańskiej elektrowni jądrowej w tym mieście. Zaledwie pod koniec ubiegłego roku kraj podpisał z rosyjską firmą umowę o wartości 25 mld dolarów na budowę czterech kolejnych bloków. Miały one być rozmieszczone na południowym wschodzie kraju, a ich moc wynosić 5 GW. Reuters miał także wspierać rozwój małych elektrowni jądrowych na terenie Iranu.
Wojna na Bliskim Wschodzie
Operacja zwana przez Donalda Trumpa „Epicką Furią” (ang. Epic Fury), czyli wojna na Bliskim Wschodzie, rozpoczęła się 28 lutego. USA oraz Izrael zaatakowały wtedy Iran, a w efekcie zamordowano irańskiego najwyższego przywódcę Alego Chamenei. W odpowiedzi Iran wystrzelił pociski w kierunku wielu krajów Zatoki Perskiej, celując przede wszystkim w znajdujące się tam amerykańskie bazy.
Konflikt poruszył globalną energetyką, gdyż Iran zdecydował o zablokowaniu Cieśniny Ormuz. To kluczowy obszar dla transportu ropy naftowej. Od wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie kraj konsekwentnie atakuje przejeżdzające tamtędy tankowce USA i Izraela, przepuszczając jedynie statki Chin i Indii. W okolicy cieśniny mogą znajdować się także miny.