Zaskakujący ruch Trumpa. Złożył ofertę Nawrockiemu i Putinowi

Karol Nawrocki i Donald Trump, Fot. Mikołaj Bujak/KPRP Karol Nawrocki i Donald Trump, Fot. Mikołaj Bujak/KPRP

Prezydent Karol Nawrocki otrzymał od Donalda Trumpa propozycję wejścia do nowo tworzonej Rady Pokoju, która ma nadzorować sytuację na Bliskim Wschodzie. Informację potwierdził Onet w dwóch niezależnych źródłach.

Kto dostał zaproszenie do Rady Pokoju Donalda Trumpa?

Zaakceptowane przez Izrael i Hamas porozumienie pokojowe dotyczące Strefy Gazy zakłada powołanie międzynarodowego organu, który tymczasowo będzie zarządzał zniszczonym wojną terytorium. Kluczową rolę ma odgrywać Rada Pokoju, na czele z Donaldem Trumpem. Gremium ma odpowiadać za tworzenie struktur administracyjnych, koordynację relacji regionalnych, odbudowę oraz przyciąganie inwestycji i kapitału do powojennej Gazy.

Według agencji AFP zaproszenia do udziału w Radzie Pokoju trafiły do blisko 60 państw. Na liście znaleźli się m.in. przywódcy Francji, Niemiec, Włoch, Węgier i Rumunii, a także Australii, Kanady, Turcji, przedstawiciele Komisji Europejskiej oraz kluczowe kraje Bliskiego Wschodu.

Czy Karol Nawrocki przyjmie propozycję Donalda Trumpa?

W niedzielę premier Węgier Viktor Orban pochwalił się zaproszeniem w mediach społecznościowych i jako pierwszy polityk publicznie zadeklarował chęć udziału w inicjatywie. Natomiast w poniedziałek Kreml poinformował, że Władimir Putin również znalazł się w gronie zaproszonych. Jednocześnie przekazano, że rosyjski prezydent rozważa swoje uczestnictwo w Radzie.

Z kolei premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer poinformował, że prowadzi rozmowy z sojusznikami. Chodzi o ewentualne warunki przystąpienia do Rady Pokoju. Tymczasem w Polsce nadal brak oficjalnej decyzji. Na razie nie wiadomo, jakie stanowisko zajmie prezydent Karol Nawrocki ani jak do sprawy odniesie się rząd.

Ile kosztuje miejsce w Radzie Pokoju?

Według Bloomberga administracja USA miała przekazać potencjalnym stałym członkom, że trzyletni udział w Radzie Pokoju wiązałby się z wkładem w wysokości „co najmniej miliarda dolarów”, czyli ok. 3,6 mld zł. Jednocześnie Biały Dom nie zdementował tych doniesień wprost.

Zamiast tego w krótkim oświadczeniu stwierdził jedynie, że „nie ma minimalnej opłaty członkowskiej”. Jednocześnie podkreślił, że zaproszenia skierowano do krajów wykazujących „głębokie zaangażowanie na rzecz pokoju, bezpieczeństwa i dobrobytu”.

Czy Rada Pokoju ma zastąpić ONZ?

Jedna z osób zaznajomionych z planami administracji USA powiedziała „Financial Times”, że Biały Dom postrzega Radę Pokoju jako potencjalny substytut ONZ. Ma to być także nieformalny, równoległy organ do zajmowania się globalnymi konfliktami. Według dziennika nowe gremium mogłoby w przyszłości analizować również sytuację w Ukrainie. Co więcej, na liście tematów miałaby się znaleźć także Wenezuela. To oznacza, że działalność Rady mogłaby wykraczać daleko poza sam Bliski Wschód.

Jednocześnie samo powstanie Rady Pokoju oraz lista zaproszonych państw pokazują, że Donald Trump chce nadać inicjatywie globalny charakter. Z drugiej strony udział tak różnych przywódców jak Karol Nawrocki i Władimir Putin zapowiada nie tylko duże zainteresowanie. Może też oznaczać narastające kontrowersje wokół nowego projektu.

 
Julia Debek

Julia Debek - Redaktor

Dziennikarka portalu New Media 24. Studentka II roku politologii na Uniwersytecie Warszawskim, łącząca wiedzę akademicką z praktyką dziennikarską. Interesuje się tematami społeczno-politycznymi, mediami oraz analizą bieżących wydarzeń w Polsce i na świecie. Doświadczenie redakcyjne zdobywała m.in. w portalu Goniec.pl, gdzie pracowała jako redaktorka, zajmująca się opracowywaniem, korektą i weryfikacją treści.

0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze