Ujawnili, co zrobił Nicolas Maduro, gdy przyszli po niego żołnierze. „47 sekund”

Donald Trump, Fot. Wikimedia Commons/By Shealeah Craighead Donald Trump, Fot. Wikimedia Commons/By Shealeah Craighead

Donald Trump ujawnił szczegóły zatrzymania prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro przez amerykańskie siły specjalne. Operacja zakończyła się sukcesem, a Maduro wraz z żoną jest w drodze do USA.

Jak zachowywał się Nicolas Maduro podczas zatrzymania?

Podczas konferencji prasowej dziennikarze pytali Trumpa, czy Maduro stawiał opór i jak wyglądały ostatnie chwile przed jego schwytaniem.

Prezydent USA stwierdził, że wenezuelski przywódca próbował dostać się do bezpiecznego pomieszczenia. Miało ono zapewnić mu ochronę przed bezpośrednim atakiem.

Próbował przejść do bezpiecznego miejsca, ale nie zdążył. Nasi ludzie dotarli tam w ciągu 47 sekund – powiedział Trump.

Donald Trump: „Byliśmy gotowi go zabić”

Donald Trump nie ukrywał, że scenariusze rozważane przez dowództwo były skrajne.

Siły USA były gotowe zabić Maduro, gdyby sytuacja tego wymagała – zaznaczył prezydent.

Dodał, że moment zaskoczenia był kluczowy. Amerykańscy żołnierze błyskawicznie przełamali ochronę i uniemożliwili Maduro zabarykadowanie się za stalowymi drzwiami.

Cele amerykańskiego ataku w Wenezueli

Operacja rozpoczęła się w sobotę rano. Siły USA uderzyły jednocześnie w kilka strategicznych punktów:

  • Fort Tiuna w Caracas, gdzie znajduje się ministerstwo obrony,

  • bazę lotniczą La Carlota,

  • szkołę wojskową w La Guaira.

Według władz w Caracas w wyniku ataków zginęli żołnierze i cywile. Strona amerykańska nie potwierdziła tych danych. Szczegóły działań przedstawił także Dan Caine, przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów.

Jak poinformował, oddziały dotarły do posiadłości Maduro o godzinie 1:01 czasu wschodniego. Teren został natychmiast odizolowany, aby uniemożliwić kontratak i zapewnić bezpieczeństwo siłom lądowym.

Operacja była szybka, precyzyjna i zdyscyplinowana – podkreślił Caine.

Nicolas Maduro i jego żona poddali się

Amerykańscy żołnierze zatrzymali Nicolasa Maduro i jego żonę po krótkiej akcji w rezydencji. Para nie stawiała dalszego oporu. Amerykańscy żołnierze wyprowadzili ich z kompleksu i przetransportowali poza granice Wenezueli.

Podczas operacji doszło do intensywnej wymiany ognia, jednak siły USA nie poniosły żadnych strat śmiertelnych.

Co dalej z Nicolasem Maduro?

Maduro wraz z żoną jest obecnie w drodze do Stanów Zjednocz

Fort Tiuna w Caracas, gdzie znajduje się ministerstwo obrony,

  • bazę lotniczą La Carlota,

  • szkołę wojskową w La Guaira.

  • Według władz w Caracas w wyniku ataków zginęli żołnierze i cywile. Strona amerykańska nie potwierdziła tych danych. Szczegóły działań przedstawił także Dan Caine, przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów.

    Jak poinformował, oddziały dotarły do posiadłości Maduro o godzinie 1:01 czasu wschodniego. Teren został natychmiast odizolowany, aby uniemożliwić kontratak i zapewnić bezpieczeństwo siłom lądowym.

    Operacja była szybka, precyzyjna i zdyscyplinowana – podkreślił Caine.

    Nicolas Maduro i jego żona poddali się

    Amerykańscy żołnierze zatrzymali Nicolasa Maduro i jego żonę po krótkiej akcji w rezydencji. Para nie stawiała dalszego oporu. Amerykańscy żołnierze wyprowadzili ich z kompleksu i przetransportowali poza granice Wenezueli.

    Podczas operacji doszło do intensywnej wymiany ognia, jednak siły USA nie poniosły żadnych strat śmiertelnych.

    Co dalej z Nicolasem Maduro?

    Maduro wraz z żoną jest obecnie w drodze do Stanów Zjednoczonych. Administracja Trumpa zapowiada, że były prezydent Wenezueli odpowie za zarzuty związane m.in. z narkoterroryzmem i korupcją.

    Waszyngton twierdzi, że operacja była konieczna dla bezpieczeństwa USA i regionu. Caracas określa ją jako akt agresji i naruszenie suwerenności państwa.

     
    Julia Debek

    Julia Debek - Redaktor

    Dziennikarka portalu New Media 24. Studentka II roku politologii na Uniwersytecie Warszawskim, łącząca wiedzę akademicką z praktyką dziennikarską. Interesuje się tematami społeczno-politycznymi, mediami oraz analizą bieżących wydarzeń w Polsce i na świecie. Doświadczenie redakcyjne zdobywała m.in. w portalu Goniec.pl, gdzie pracowała jako redaktorka, zajmująca się opracowywaniem, korektą i weryfikacją treści.

    0 Komentarze
    Opinie w linii
    Zobacz wszystkie komentarze