Tragedia podczas treningu. Nie żyje zawodnik polskiego klubu, miał zaledwie 17 lat
Nie żyje Mark Rusecki, nastoletni motocrossowiec z Człuchowskiego Auto Moto Klubu. 17-latek zginął na skutek poniesionych podczas wypadku obrażeń. Do tragicznego zdarzenia doszło w trakcie treningu na torze.
Tragiczna śmierć na torze motocrossowym. Nie żyje Mark Rusecki
Do dramatycznego wypadku doszło w piątek 27 marca. To właśnie wtedy Mark Rusecki, utalentowany młody zawodnik, trenował na torze motocrossowym, znajdującym się na terenie Rosji. Na skutek zdarzenia 17-latek doznał poważnych obrażeń, lecz pomimo natychmiastowej pomocy medycznej, jego życia nie udało się uratować.
Poruszające pożegnanie Marka Ruseckiego
Informacje o śmierci Marka Ruseckiego przekazał Człuchowski Aut Moto Klub. Zamieszczono w mediach społecznościowych komunikat, w którym wspomniano o zasługach utalentowanego sportowca i umiejętnościach, jakie posiadał. Podkreślono, że był wspaniałym człowiekiem z pasją. Pojawiło się również stwierdzenie, że tor bez niego już nigdy nie będzie taki sam.
Mark był nie tylko utalentowanym sportowcem, ale przede wszystkim wspaniałym człowiekiem, którego pasja do motocykli zarażała nas wszystkich. Każdy jego start, każdy przejechany kilometr i każda chwila spędzona wspólnie w parku maszyn zostaną w naszej pamięci na zawsze – czytamy.
Następnie złożono wszystkim tym, których dotknęła śmierć 17-latka, najszczersze kondolencje i wyrazy współczucia. Podkreślono dodatkowo, że nastolatek na zawsze pozostanie w ich sercach.
Kim był Mark Rusecki?
Mark Rusecki to Białorusin polskiego pochodzenia, który mieszkał w Grodnie. Należał do zawodników motocrossowych i jeździł w barwach Człuchowskiego Auto-Moto Klubu. Co ważne, pozbawiono go, tak samo, jak i innych Białorusinów z tamtejszej grupy, możliwości rywalizacji na polskich torach. Decyzję te podjął PZM po tym, jak doszło do rosyjskiej agresji na Ukrainę. Nie zmienił tego nawet fakt, że 17-latek posiadał Kartę Polaka i nie popierał panującego konfliktu.