Totalny paraliż europejskiego lotniska. Odwołano setki lotów, koszmar 57 tys. pasażerów
Środa przyniosła ogromne utrudnienia dla podróżnych korzystających z lotniska Berlin-Brandenburg. W wyniku całodniowego strajku ostrzegawczego odwołano aż 445 lotów, co bezpośrednio dotknęło blisko 57 tysięcy osób.
Kto strajkuje i czego domagają się pracownicy?
Do protestu zorganizowanego przez związek zawodowy Verdi przystąpiło około 2 tysiące pracowników. Wśród nich znaleźli się m.in. kontrolerzy lotów, strażacy lotniskowi oraz osoby odpowiedzialne za obsługę terminali. Główne postulaty strajkujących to:
-
wzrost wynagrodzeń o 6 proc. (ale nie mniej niż o 250 euro),
-
przyznanie dodatkowego dnia wolnego od pracy.
Zobacz więcej: Alarmy bombowe w całej Warszawie. Pilne ewakuacje, ludzie uciekali z budynków
Reakcja zarządu
Kierownictwo lotniska ostro skrytykowało decyzję o przerwaniu pracy, nazywając ją „nieproporcjonalną”. Władze portu argumentują, że w obliczu zakłóceń wywołanych trwającą wojną na Bliskim Wschodzie, paraliżowanie tak ważnego węzła komunikacyjnego jest działaniem szkodliwym.
Mimo tych apeli, związkowcy zdecydowali się na radykalny krok po tym, jak ich zdaniem dotychczasowe propozycje zarządu były niewystarczające.
Zobacz więcej: Kluczowe zmiany w dziedziczeniu właśnie weszły w życie. Polacy tylko na to czekali
Kiedy sytuacja wróci do normy?
Strajk ma charakter ostrzegawczy i zgodnie z zapowiedziami zakończy się o północy, w nocy ze środy na czwartek. Oznacza to, że pierwsi pasażerowie będą mogli odprawić się dopiero w czwartek rano.
Podróżni, których loty zostały odwołane, powinni kontaktować się bezpoś
wzrost wynagrodzeń o 6 proc. (ale nie mniej niż o 250 euro),
przyznanie dodatkowego dnia wolnego od pracy.
Zobacz więcej: Alarmy bombowe w całej Warszawie. Pilne ewakuacje, ludzie uciekali z budynków
Reakcja zarządu
Kierownictwo lotniska ostro skrytykowało decyzję o przerwaniu pracy, nazywając ją „nieproporcjonalną”. Władze portu argumentują, że w obliczu zakłóceń wywołanych trwającą wojną na Bliskim Wschodzie, paraliżowanie tak ważnego węzła komunikacyjnego jest działaniem szkodliwym.
Mimo tych apeli, związkowcy zdecydowali się na radykalny krok po tym, jak ich zdaniem dotychczasowe propozycje zarządu były niewystarczające.
Zobacz więcej: Kluczowe zmiany w dziedziczeniu właśnie weszły w życie. Polacy tylko na to czekali
Kiedy sytuacja wróci do normy?
Strajk ma charakter ostrzegawczy i zgodnie z zapowiedziami zakończy się o północy, w nocy ze środy na czwartek. Oznacza to, że pierwsi pasażerowie będą mogli odprawić się dopiero w czwartek rano.
Podróżni, których loty zostały odwołane, powinni kontaktować się bezpośrednio z liniami lotniczymi w celu zmiany rezerwacji lub uzyskania zwrotu kosztów biletów. Sytuacja na BER ma również wpływ na inne europejskie porty, które musiały skorygować swoje siatki połączeń do Berlina.