Są wyniki sekcji zwłok niemowlęcia z Warszawy. Prokurator mówił o rodzicach
Prokuratura Rejonowa Warszawa-Mokotów wszczęła śledztwo w sprawie ujawnienia zwłok dziecka w jednym z mieszkań przy ul. Modzelewskiego. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, prok. Piotr Antoni Skiba, przekazał, że sprawa została zakwalifikowana jako nieumyślne spowodowanie śmierci.
Wyniki sekcji zwłok
Sekcja zwłok przeprowadzona w środę rano wykazała, że niemowlę zmarło z przyczyn naturalnych. Biegły stwierdził nagłe ustanie krążenia oraz wrodzoną wadę mózgu, która mogła doprowadzić do nagłego ustania funkcji życiowych. Prok. Skiba zaznaczył, że śmierć dziecka nastąpiła z przyczyn naturalnych, a nie w wyniku działań osób trzecich.
Reakcje rodziców i świadków
Ojciec dziecka został przesłuchany jako świadek. Ze względu na silne reakcje psychiczne matki, która była wstrząśnięta śmiercią dziecka, nie udało się jej przesłuchać. Kobieta została przewieziona do szpitala psychiatrycznego, a nie wiadomo, kiedy będzie możliwe jej przesłuchanie.
Prokurator wyjaśnił, że wcześniejsze zgłoszenia sąsiadów o podniesionych głosach i krzykach wynikały nie z awantury, lecz z paniki spowodowanej ujawnieniem zwłok.
Prokuratura: wielka rodzinna tragedia
Prok. Skiba podkreślił, że śledczy przeanalizowali zgromadzony materiał dowodowy oraz zeznania ojca i sąsiadów. Jednocześnie zaznaczył, że ustalenia nie potwierdzają, aby ktokolwiek przyczynił się do śmierci dziecka.
Dodał także, że w chwili zdarzenia rodzice byli pod wpływem alkoholu, a ponadto silnie panikowali i przeżywali wstrząs po odkryciu ciała niemowlęcia.
Rzecznik określił sprawę jako „wielką rodzinną tragedię” i jednocześnie podkreślił, że śledczy nie znaleźli dowodów na udział osób trzecich. W związku z tym, jak dodał, nic nie wskazuje, aby do śmierci doszło w wyniku czyjegoś działania.