Potężny pożar w polskiej miejscowości. Dym widać z wielu kilometrów, w akcji 50 zastępów straży
Pożar w Tarnowie Podgórnym wybuchł 11 stycznia około 6:30. Zapalił się dach hali magazynowej, a ogień szybko objął cały budynek. Na miejsce przyjechało aż 50 zastępów, a strażacy opanowali ogień dopiero po ponad czterech godzinach.
Hala magazynowa w ogniu
W niedzielę 11 stycznia wybuchł pożar hali magazynowej w Tarnowie Podgórnym. Jak przekazała wielkopolska Państwowa Straż Pożarna (PSP), służby otrzymały zgłoszenie wczesnym rankiem, około w pół do siódmej. Na profilu w serwisie Facebook pojawił się wpis Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu (KW PSP):
Trwa walka z pożarem hali magazynowej w Tarnowie Podgórnym (pow. poznański).
Strażacy poinformowali również o szczegółach zdarzenia:
O godz. godz. 6:36 do wielkopolskich strażaków wpłynęło zgłoszenie o pożarze budynku magazynowego, o wymiarach 200×60 m. Pożarem objęta jest hala o powierzchni ok. 11 tys. m2.
Akcja ratunkowa
jak przekazała wielkopolska PSP, do gaszenia pożaru hali magazynowej przyjechały dziesiątki zastępów. Na miejscu działają:
- 50 zastępów straży pożarnej, czyli około 200 funkcjonariuszy,
- Grupa Operacyjna Wielkopolskiej KW PSP oraz
- st. bryg. Tomasz Wiśniewski, Zastępca Wielkopolskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP.
KW PSP przekazała, że służbom udało się obronić przed ogniem część biurową budynku oraz kilka naczep, które stały na parkingu przy hali. Choć pierwotne zgłoszenie dotyczyło jedynie ognia na dachu, strażacy po przyjeździe na miejsce zastali płomienie trawiące już cały budynek. W wyniku błyskawicznego rozprzestrzenienia się żywiołu konstrukcja hali nie wytrzymała i uległa całkowitemu zawaleniu.
Ogień został opanowany po kilku godzinach, więc KW PSP uspokaja:
Około godz. 11:00 strażacy opanowali pożar. Trwają podmiany ratowników, warunki pogodowe nie sprzyjają działaniom ratowniczym. W kolejnych godzinach ratownicy będą prowadzili prace częściowej rozbiórki hali tak, by dotrzeć do zarzewi ognia. Nie ma zagrożenia dla sąsiednich budynków.
Poszkodowani i ranni
Jak poinformowała wielkopolska PSP, strażacy nie odnaleźli jeszcze żadnych poszkodowanych:
Nie ma informacji o poszkodowanych.
Do wybuchu pożaru w Tarnowie Podgórskim doszło o świcie. Istnieje więc duża szansa na to, że na hali magazynowej nie było wtedy żadnych pracowników. Oficjalne informacje straż przekaże po przeprowadzeniu oględzin pogorzeliska.
Czy zimą nie ma pożarów?
Pomimo zwiększonej ilości opadów, zimą również mogą występować pożary. Nie wybuchają jednak samoistnie, a ich przyczyną jest zazwyczaj uszkodzenie maszyn lub instalacji. Na hali w Tarnowie Podgórnym przechowywane były m.in. butle z gazem propan-butan, których uszkodzenie mogło doprowadzić do zapłonu.
Jak poinformowała poznańska straż na Facebooku, warunki pogodowe nie ułatwiają akcji gaśniczej:
Utrudnieniem jest aura pogodowa, zamarzająca woda nie ułatwia dzialań. Na miejscu pracuje piaskarka.
Co prawda padający deszcz lub śnieg mógłby pomóc ugasić ogień, jednak gołoledź i lód na chodnikach znacznie opóźniają działania służb.