Porażający atak Iranu, chmury dymu nad ambasadą USA. Czegoś takiego jeszcze nie było
Irański atak na ambasadę USA w Bagdadzie, do którego wykorzystano drony oraz rakiety. To największy dotychczasowy nalot Iranu od początku konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Atak Iranu na ambasadę USA w Bagdadzie
Jak informuje AFP, we wtorek 17 marca w godzinach porannych doszło do irańskiego ataku na ambasadę USA, znajdującą się w Bagdadzie. W działaniach tych miały brać udział trzy drony i cztery rakiety, które zaatakowały budynek, a minimum jeden dron rozbił się na jego terenie. Tuż po tym nad okolicą pojawił się czarny dym.
To największy atak od czasów rozpoczęcia konfliktu na Bliskim Wschodzie
Zdaniem Reuters, który powołuje się na informacje uzyskane od źródeł związanych ze służbami bezpieczeństwa, wtorkowy atak był najintensywniejszym uderzeniem od rozpoczęcia konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Do eskalacji konfliktu doszło 28 lutego, gdy nastąpiło uderzenie na Iran ze strony Izraela, wspieranego przez USA. Na to irańskie władze odpowiedziały odwetem. Zaatakowały rozmieszczone na tamtejszych terenach amerykańskie bazy oraz ambasady.
Jest pilna reakcja ambasady
Amerykańska ambasada znajdująca się w Bagdadzie, w trosce o bezpieczeństwo obywateli, wezwała ich, aby natychmiast opuścili Irak. Jak wyjaśniono, „wspierane przez Iran bojówki terrorystyczne wielokrotnie atakowały Zieloną Strefę w centrum Bagdadu. Strefa pozostaje zamknięta”. Wystosowano w ich kierunku prośbę, by z powodu utrzymującego zagrożenia, zrezygnowali z prób dostania się do Ambasady w Bagdadzie oraz Konsulatu w Irbilu.