Pod autami zapadła się ziemia. Służby wkroczyły do akcji
Zapadlisko w Człuchowie – o takim zgłoszeniu zostali poinformowani tamtejsi policjanci. Gdy przybyli na miejsce, zobaczyli, że ziemia pod dwoma samochodami osunęła się, a ich koła wpadły do utworzonego dołu. Konieczna była interwencja służb, które zajęły się wydobyciem pojazdu.
Zapadlisko w Pomorskiem
W sobotę 28 lutego tuż przed godziną 9:00, policja w Człuchowie otrzymała zgłoszenie. Dotyczyło ono zapadliska, które miało pojawić się na parkingu znajdującym się przy pensjonacie nieopodal zamku.
Jak informują tamtejsi funkcjonariusze, gdy przybyli na miejsce, zobaczyli, co się tam wydarzyło. Ze wstępnych ustaleń wynika, że „pod nawierzchnią znajduje się zamurowane pomieszczenie przypominające piwnicę”. Jego głębokość mogła wynieść około 2 metrów.
Przed godziną 9:00 otrzymaliśmy zgłoszenie o zapadnięciu się ziemi na parkingu przy jednym z pensjonatów w rejonie zamku w Człuchowie. Na miejscu funkcjonariusze potwierdzili, że pod dwoma zaparkowanymi pojazdami doszło do osunięcia gruntu. Samochody tylnymi kołami wpadły w powstałe zapadlisko. Wstępne rozpoznanie wykazało, że pod nawierzchnią znajduje się zamurowane pomieszczenie przypominające piwnicę o głębokości około 2 metrów – czytamy.
Jak przekazały służby, w wyniku zdarzenia nikt nie ucierpiał. Ponadto o wszystkim poinformowano konserwatora zabytków, który ma ocenić pomieszczenie znajdujące się pod ziemią.
Policjanci prowadzili działania związane z zabezpieczeniem miejsca zdarzenia, dbając o bezpieczeństwo osób postronnych oraz koordynując czynności na miejscu. Teren został wygrodzony i pozostaje zabezpieczony. O sytuacji powiadomiono właściwego konserwatora zabytków w celu dalszej oceny odkrytego pomieszczenia – przekazano.
Zapadlisko na parkingu. Konieczna była interwencja służb
Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Człuchowie przekazali również, że jednym z samochodów, pod którym osunęła się ziemia, udało się wyjechać. Zupełnie inaczej było w przypadku drugiego z pojazdów, który należy do gości pensjonatu. W tym przypadku konieczna była pomoc strażaków, którzy użyli specjalistycznego sprzętu, aby wydobyć maszynę.
Jeden z pojazdów zdołał samodzielnie opuścić miejsce zdarzenia. Drugi, Opel należący do gości pensjonatu, wymagał pomocy strażaków. Przy użyciu specjalistycznego sprzętu pojazd został bezpiecznie wydobyty na powierzchnię – czytamy.