Pilny komunikat o świcie, Polska poderwała myśliwce. Alarm po ataku Rosji
Noc z 21 na 22 marca była niespokojna dla polskich sił powietrznych. W związku ze zmasowanym atakiem rosyjskiego lotnictwa dalekiego zasięgu na terytorium Ukrainy, Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych uruchomiło procedury obronne.
Pełna mobilizacja sił powietrznych
Gdy tylko systemy wczesnego ostrzegania wykryły aktywność rosyjskich bombowców u granic Ukrainy, polskie dowództwo podjęło decyzję o natychmiastowej reakcji. W powietrze wzbiły się:
-
Dyżurna para myśliwska (polskie samoloty F-16 lub sojusznicze jednostki).
-
Samolot wczesnego ostrzegania, który koordynował rozpoznanie radiolokacyjne.
Jednocześnie w stan najwyższej gotowości postawiono naziemne systemy obrony przeciwlotniczej.
Zobacz więcej: Polacy chcą wyjścia z Unii Europejskiej? Wyniki sondażu nie pozostawiają złudzeń
Operowanie polskiego i sojuszniczego lotnictwa w naszej przestrzeni powietrznej, związane z uderzeniami Federacji Rosyjskiej na Ukrainę, zostało zakończone. Uruchomione naziemne systemy obrony powietrznej i rozpoznania radiolokacyjnego powróciły do standardowej działalności… pic.twitter.com/8pM779iNND
— Dowództwo Operacyjne RSZ (@DowOperSZ) March 24, 2026
Jak zakończyła się akcja?
Po ustaniu fali uderzeniowej na Ukrainę i oddaleniu się zagrożenia od polskich granic, Dowództwo Operacyjne wydało komunikat o zakończeniu operacji. Myśliwce bezpiecznie powróciły do bazy, natomiast systemy radiolokacyjne i obrona naziemna przeszły w standardowy tryb pracy operacyjnej.
Zobacz więcej: Nawrocki spotkał się z Orbanem za zamkniętymi drzwiami. W sieci zawrzało
Dlaczego Polska podrywa myśliwce?
To rutynowa, ale niezbędna procedura stosowana w sytuacjach, gdy rosyj
Dyżurna para myśliwska (polskie samoloty F-16 lub sojusznicze jednostki).
Samolot wczesnego ostrzegania, który koordynował rozpoznanie radiolokacyjne.
Jednocześnie w stan najwyższej gotowości postawiono naziemne systemy obrony przeciwlotniczej.
Zobacz więcej: Polacy chcą wyjścia z Unii Europejskiej? Wyniki sondażu nie pozostawiają złudzeń
Operowanie polskiego i sojuszniczego lotnictwa w naszej przestrzeni powietrznej, związane z uderzeniami Federacji Rosyjskiej na Ukrainę, zostało zakończone. Uruchomione naziemne systemy obrony powietrznej i rozpoznania radiolokacyjnego powróciły do standardowej działalności… pic.twitter.com/8pM779iNND
— Dowództwo Operacyjne RSZ (@DowOperSZ) March 24, 2026
Jak zakończyła się akcja?
Po ustaniu fali uderzeniowej na Ukrainę i oddaleniu się zagrożenia od polskich granic, Dowództwo Operacyjne wydało komunikat o zakończeniu operacji. Myśliwce bezpiecznie powróciły do bazy, natomiast systemy radiolokacyjne i obrona naziemna przeszły w standardowy tryb pracy operacyjnej.
Zobacz więcej: Nawrocki spotkał się z Orbanem za zamkniętymi drzwiami. W sieci zawrzało
Dlaczego Polska podrywa myśliwce?
To rutynowa, ale niezbędna procedura stosowana w sytuacjach, gdy rosyjskie rakiety lub lotnictwo operują w pobliżu granicy NATO. Ma ona na celu skrócenie czasu reakcji w przypadku naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej oraz odstraszanie potencjalnego agresora. Dowództwo zapewnia, że sytuacja jest stale monitorowana, a wojsko pozostaje w gotowości do ponownego startu w każdej chwili.