Nie żyją b. prokurator i jego syn. Sąsiedzi ujawnili szokujące fakty

Policja/nie żyje Jerzy Hop fot. Andrzej Rembowski z Pixabay Policja/nie żyje Jerzy Hop fot. Andrzej Rembowski z Pixabay

Nie żyje były prokurator Jerzy H. oraz jego syn, a ich ciała znaleziono w domu. Służby badają sprawę, a sąsiedzi przerwali milczenie. Tak wspominają zmarłych mężczyzn.

Nie żyją były prokurator Jerzy H. oraz jego syn

W sobotę 7 marca około godziny 13 w budynku znajdującym się w Rybniku przy ulicy Platanowej doszło do dramatycznego odkrycia. W domu znajdowały się dwa ciała – jedno należało do byłego prokuratora Jerzego H., a drugie do jego syna. Mieli 68 i 41 lat.

SSłużby, które odkryły zwłoki dwóch mężczyzn, wcześniej zostały poinformowane o braku kontaktu z nimi. Zgłoszenie wyszło od członka rodziny.

W sobotę przed godz. 13 otrzymaliśmy zgłoszenie od członka rodziny, który zaniepokojony brakiem kontaktu z tymi osobami, zawiadomił nas  o tym – mówił w rozmowie z „Faktem” mł. asp. Szymon Muras z Komendy Miejskiej Policji w Rybniku.

Zobacz więcej: Balon runął na szkolny autobus. Nie żyje 28-letnia kobieta

Sąsiedzi Jerzego H. zabrali głos

„Fakt” udał się na miejsce, gdzie znajduje się dom, w którym odnaleziono ciała Jerzego H. oraz jego syna. Z relacji dziennika wynika, że budynek ten na pierwszy rzut oka wygląda na nieco zaniedbany. Ponadto, jak twierdzą sąsiedzi, w lokalu rzekomo wyłączono gaz oraz prąd. Dodatkowo już wcześniej mieszkańcy wezwali policję.

Żona pana Łukasza zmarła już jakiś czas temu i od tego momentu wszystko zaczęło podupadać. Jesienią wzywaliśmy nawet policję. Powodem były otwarte przez dłuższy czas drzwi wejściowe u pana Jerzego – tłumaczyła jedna z sąsiadek.

Kobieta wyjawiła, że we wnętrzu domu rzekomo miały znajdować się butelki oraz znaczna ilość śmieci i „podobno było naprawdę źle”. Jednocześnie sąsiedzi podkreślają, że nie było słychać żadnych krzyków bądź awantur, poza jedną sytuacją. Część osób uważała, że budynek jest opuszczony.

Wprowadziliśmy się tu niedawno i wydawało się, że nikt tam nie mieszka. Dopiero tydzień temu usłyszałem jakąś kłótnię przed domem. Kobieta krzyczała do młodszego mężczyzny, że niczego w życiu nie osiągnie. To mnie zdziwiło, bo na tej ulicy zwykle jest bardzo spokojnie – powiedział mężczyzna mieszkający nieopodal.

Mieszkańcy są bardzo poruszeni historią Jerzego H. oraz jego syna. O śmierci mężczyzn dowiedzieli się w sobotę, gdy na miejscu zjawiły się służby. Jedna z rozmówczyń „Faktu” podkreśliła, że nawet nie wiedzą, ile czasu ich sąsiedzi nie żyli, zanim odkryto ich ciała.

Widziałam karetkę, ale dopiero później dowiedziałam się, że wyniesiono już ciała pana Jerzego oraz jego syna Łukasza. Straszna tragedia. Nie wiadomo nawet, jak długo mogli tam leżeć – zauważyła.

Zobacz więcej: Nie żyje wielki Polak. Tragiczne doniesienia obiegły kraj

Jerzy H. i jego syn nie żyją. Trwają ustalenia służb

Prokurator Agnieszka Bukowska, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gliwicach podczas rozmowy z „Faktem” przekazał, że śledztwo w sprawie śmierci Jerzego H. oraz jego syna trwa. Zlecono również sekcje zwłok, które być może wskażą, co stoi za okolicznościami ich śmierci oraz kiedy doszło do zgonów.

Zlecono sekcje zwłok. Jej wyniki będą podstawą do wyjaśnienia przyczyny i wskazania czasu zgonu mężczyzn oraz okoliczności ich śmierci. Wyznaczy ona dalszy tok postępowania – wyjasniła.

Za to młodszy aspirant Szymon Muras z Komendy Miejskiej Policji w Rybniku przekazał dziennikowi, że na tę chwilę nic nie wskazuje, aby do śmierci mężczyzn przyczyniły się osoby trzecie. Jednocześnie również podkreślił, że prowadzone są „intensywne czynności w tej sprawie”.

 
Elżbieta Włodarska

Elżbieta Włodarska - Redaktor

Dziennikarka portalu New Media 24. Od początku ścieżki zawodowej związana z mediami - pracowała m.in. w portalu Goniec.pl. Z zaangażowaniem śledzi, co dzieje się w kraju i na świecie. Ma na swoim koncie wiele wywiadów. Szczególnie bliska jest jej tematyka społeczna. Prywatnie mama dwóch nastoletnich chłopców.

0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze