Nie Prada i nie Chanel. Ta marka robi furorę na świecie
Lyst Index, najważniejszy kwartalny ranking modowy, wskazuje na rewolucję na rynku. Klienci unikają przelotnych trendów, stawiając na znane marki i ponadczasowe, uniwersalne produkty.
Marka Saint Laurent zostawiła w tyle Chanel i Pradę
Na pierwszym miejscu rankingu Lyst Index znalazła się marka Saint Laurent, notując 4-procentowy wzrost. Jej projekty łączą rock’n’roll i paryski szyk. W kolekcjach dominują czerń, skóra, dopasowane kroje i estetyka glamour z nutą buntu. Nie ma osoby, która nie kojarzyłaby klasycznych torebek ze złotym emblematem, wytwornych damskich smokingów czy pięknych butów na obcasach.
Drugą lokatę zajmuje marka Miu Miu, „młodsza siostra Prady”. Jest zabawna, nieco dziewczęca i eksperymentalna. W ostatnim sezonie furorę robiły zestawy z bardzo niskim stanem i krótkimi topami, pikowane torebki i niewidziane od lat balerinki.
COS zamyka podium
Podium, tak jak w ubiegłym roku, zamyka wywodzący się z Wielkiej Brytanii COS, „wyższa półka” koncernu H&M. Marka stawia na minimalizm, geometryczne formy i czyste linie. W jej ofercie na próżno szukać ogromnych logotypów czy krzykliwych form. Słynie z doskonałej jakości, dobrych składów i szerokiego wyboru odzieży typu basic. Popyt na COS wzrósł o 60 proc. kwartał do kwartału.
Na kolejnych miejscach rankingu Lyst Index znalazły się marki: Ralph Lauren, Prada, Coach, The Row sióstr Olsen, Burberry i Gucci. Najlepszą dziesiątkę zamyka Moncler, włoski dom mody o francuskich korzeniach, który wylansował luksusowe kurtki puchowe. Ich znakiem charakterystycznym jest „mokry” połysk. Współpracują z najpopularniejszymi projektantami.
Co ciekawe, w rankingu próżno szukać gigantów modowych takich jak Chanel, Louis Vuitton czy Hermès. Wysokie, 16. miejsce, zajmuje za to sieciówka Massimo Dutti, skierowana do klienta wywodzącego się z klasy średniej i słynący ze sportowego szyku Nike.