Katastrofa w kopalni Pniówek. Górnicy utknęli ponad 800 metrów pod ziemią
W kopalni Pniówek (Pawłowice) doszło do niebezpiecznego zdarzenia. Służby ewakuowały 8 górników, z pozostałymi dwoma nie ma kontaktu. Przedstawiciele placówki zachęcają do modlitwy i nawołują do „zachowania spokoju”. Przyczyną wypadku może być pogłębienie szybu III.
Wypadek w kopalni Pniówek
W kopalni Pniówek w Pawłowicach (woj. śląskie) rozpoczęła się akcja ratunkowa. Rzecznik Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW) Wojciech Sura poinformował o zdarzeniu:
O godzinie 17:10 w przodku N-9, na poziomie 830 metrów pod ziemią, doszło do zdarzenia, w wyniku którego utracono kontakt z dwoma pracownikami.
Jak przekazał Dziennik Zachodni w akcji biorą udział medycy z kilku placówek:
Na miejscu pojawili się ratownicy górniczy z Centralnej Stacji Ratownictwa w Bytomiu, a także z okręgowej stacji w Wodzisławiu Śląskim. W gotowości są również psycholodzy.
Brak kontaktu z górnikami
Rzecznik JSW podzielił się informacjami o liczbie ewakuowanych:
W miejscu tym łącznie pracowało 10 górników – ośmiu zostało bezpiecznie ewakuowanych, natomiast z dwoma nadal nie ma kontaktu. Natychmiast po zdarzeniu podjęto akcję ratowniczą.
Administratorzy konta Dobre Związki JSW S. A. na Facebooku również zamieścili ważny wpis. Użytkownicy poinformowali o trwającej akcji ratunkowej i nawoływali do zachowania spokoju:
Niech Święta Barbara ma w swej opiece górników. Nie ulegajmy plotkom i zachowajmy spokój.
Przyczyna wypadku w Pniówku
Powodem niebezpiecznego zdarzenia w kopalni Pniówek może być pogłębienie szybu III do głębokości 1053 metrów. Prace nad tą inwestycją trwały od 5 lat. W połowie grudnia 2025 roku – być może przedwcześnie – kopalnia oddała do użytkowania nowy poziom 1000 metrów.
Kopalnia Pniówek powstała w latach 1963-1974. Kopalnia produkuje węgiel kokosowy typu 35,1. Obszar górniczy tego złoża wynosi blisko 28,6 km2.