Awantura w Sejmie. Tusk wyszedł na mównicę i się zaczęło
30 kwietnia, podczas posiedzenia Sejmu doszło do spięcia szefa polskiego rządu z posłem Prawa i Sprawiedliwości. Gdy Donald Tusk wychodził na mównicę, nagle przeszkodził mu Łukasz Kmita, chcąc pokazać premierowi coś na swoim telefonie. Tusk od razu zareagował i nie przebierał w słowach.
56. posiedzenie Sejmu
28 kwietnia rozpoczęło się 56. posiedzenie Sejmu, podczas którego posłowie zajęli się wieloma kluczowymi sprawami. Ostatni dzień posiedzenia obfitował w emocje, a atmosfera była napięta. W czwartek, 30 kwietnia odbyło się bowiem głosowanie w sprawie wniosków o wotum nieufności dla dwóch minister: szefowej resortu klimatu, Pauliny Henning-Kloski oraz ministry zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy.
Wnioski te zostały odrzucone, więc polityczki bez zmian będą obejmowały swoje stanowiska. W głosowaniu dotyczącym odwołania Pauliny Henning-Kloski wzięło udział 451 posłów i posłanek. Przeciw było 238 osób, a 213 osób było za. Nikt nie wstrzymał się od głosu. Jeśli chodzi o szefową resortu zdrowia, to uczestniczyło w nim 450 posłów i posłanek. Przeciwko odwołaniu Sobierańskiej-Grendy zagłosowało 238 osób, a za – 212.
Spięcie podczas posiedzenia Sejmu
W pewnym momencie 56. posiedzenia Sejmu na mównicę wyszedł szef polskiego rządu. Gdy Donald Tusk kierował się do miejsca, z którego się przemawia, niespodziewanie przeszkodził mu polityk Prawa i Sprawiedliwości. Łukasz Kmita podszedł do premiera, zaczął wymachiwać swoim smartfonem i chciał pokazać coś Tuskowi. Ten natychmiast zareagował.
Proszę stąd wyjść. Nigdy z panem nie byłem i nie będę na „ty” – powiedział Donald Tusk posłowi PiS.
Szef rządu na początku swojego przemówienia odniósł się do spięcia z politykiem Prawa i Sprawiedliwości. Polski premier nie przebierał w słowach, komentując zachowanie posła.
Chciałem powiedzieć, że jesteśmy przyzwyczajeni do takich zachowań, jakie zaprezentował pan poseł Kmita, ale to byłaby katastrofa, jakbyśmy się przyzwyczaili. Nigdy się nie przyzwyczaimy do braku kultury i chamstwa na tej sali, niezależnie od waszych starań – grzmiał Donald Tusk.
Szymon Hołownia zabrał głos
Zachowanie polityka Prawa i Sprawiedliwości wobec premiera nie umknęło uwadze Szymona Hołowni, który prowadził posiedzenie. Podkreślił, że za taki incydent Łukasz Kmita może dostać upomnienie, a nawet zakończyć się karą pieniężną.
Rozumiem zainteresowanie nowymi technologiami, ale bardzo proszę, żeby pan realizował swoją pasję telefoniczną z ław poselskich – mówił Szymon Hołownia.