34-latka weszła do zagrody byka, nie żyje. Nie pomógł nawet LPR

karetka fot. SHOX ART z pexels (zdjęcie podglądowe) karetka fot. SHOX ART z pexels (zdjęcie podglądowe)

Tragiczny wypadek na Opolszczyźnie. Nie żyje 34-latka, którą tuż po tym, jak weszła do zagrody, śmiertelnie ranił byk.

Tragedia podczas prac gospodarczych

Do dramatycznego zdarzenia doszło w środę 13 maja około godziny 14 w miejscowości Turze na terenie rodzinnego gospodarstwa znajdującego się w gminie Dobrodzień na Opolszczyźnie. Jak wyjaśnił w rozmowie z „Faktem” asp. Marek Kotara, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Oleśnicy, 34-latka weszła do zagrody, gdzie następnie została kopnięta przez byka.

Z naszych ustaleń wynika, że 34-latka po wejściu do zagrody została kopnięta przez byka – podał.

Zobacz więcej: Nie żyje mężczyzna, pilna ewakuacja wszystkich pasażerów pociągu. Na miejscu zaroiło się od służb

Dramatyczna walka o życie

Rzecznik KPP w Oleśnicy przekazał, że świadkowie zdarzenia wynieśli kobietę w bezpieczne miejsce, a następnie wezwali służby. Do gospodarstwa przyjechali ratownicy oraz policjanci, zadysponowano również śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Rozpoczęto akcję ratunkową, lecz niestety życia 34-latki nie udało sie uratować.

Zobacz więcej: Dramat na Pomorzu, jest wielu rannych, w tym dzieci. Pilna akcja służb

Trwają ustalenia służb

Na miejscu wypadku, pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Oleśnicy, pracę prowadzili funkcjonariusze. Zabezpieczyli wszelkie ślady, przeprowadzili oględziny posesji oraz przesłuchali świadków. Trwają ustalenia okoliczności i przyczyn dramatu.

 
Elżbieta Włodarska

Elżbieta Włodarska - Redaktor

Dziennikarka portalu New Media 24. Od początku ścieżki zawodowej związana z mediami - pracowała m.in. w portalu Goniec.pl. Z zaangażowaniem śledzi, co dzieje się w kraju i na świecie. Ma na swoim koncie wiele wywiadów. Szczególnie bliska jest jej tematyka społeczna. Prywatnie mama dwóch nastoletnich chłopców.

0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze