UOKiK wziął się za Biedronkę i Lidla. Duże zmiany dla klientów
UOKiK przekazał, że w Biedronce i w Lidlu pojawią się duże zmiany w zakresie prezentowania promocji na ekranach kas samoobsługowych oraz paragonach. Decyzja ta jest efektem skarg, które wpływały do organizacji.
Biedronka i Lidl mają kłopoty. Wkroczył UOKiK
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) poinformował, że pod wpływem wpływających do nich skarg w sklepach sieci Biedronka i Lidl zajdą znaczące zmiany. Jak napisano w komunikacie na X:
UOKiK sprawdził, jak sieci Biedronka i Lidl prezentują informacje o przyznanych rabatach na ekranach kas i paragonach. W wyniku interwencji przedsiębiorcy zmienili praktyki, które mogły wprowadzać konsumentów w błąd.
Co to oznacza? Obie spółki będą prezentowały rabaty i promocje na rachunkach w sposób czytelny i przystępny dla konsumentów.
Prezes #UOKiK sprawdził, jak sieci Biedronka i Lidl prezentują informacje o przyznanych rabatach na ekranach kas i paragonach
— UOKiK (@UOKiKgovPL) March 30, 2026
Kilka okazji na jednych zakupach? To musi być jasne!https://t.co/fopwKweaqG
Efekt 👉przedsiębiorcy zmienili praktyki, które mogły wprowadzać… pic.twitter.com/fnLozJ0uFp
UOKiK przeprowadził kontrole w Biedronce i Lidlu
Jak poinformowano, podczas inspekcji UOKiK wykrył w sklepach Biedronka i Lidl:
- skomplikowane systemy promocyjne,
- nieczytelne etykiety cenowe,
- konieczność aktywowania kuponów w aplikacjach mobilnych czy dobrania dodatkowych produktów w celu skorzystania z rabatu,
- mylący sposób prezentowania informacji o promocjach, łączących się ofertach i upustach z elektronicznych voucherów .
Organizacja zacytowała również jednego z konsumentów. Klient stwierdził bowiem, że systemy są tak skomplikowane, że musi „bawić się przy kasie w detektywa-matematyka pasjonata”.
Klienci Biedronki i Lidla skarżyli się na płatności samoobsługowe
Organizacja poinformowała również, że zidentyfikowano niejasności również w przypadku kumulacji kilku rodzajów promocji. Chodzi np. o połączenie okazyjnej ceny z gazetki i upustu za zakupy na określoną kwotę. Według UOKiK sposób prezentowania zniżek na ekranach kas oraz paragonach „nie pozwalał konsumentom ustalić, czy wszystkie ceny zostały prawidłowo naliczone”.
Na czym to polegało? Przede wszystkim zniżki sumowały się, przez co klienci nie wiedzieli ile pieniędzy zaoszczędzili na każdym z kupowanych produktów. Jak podkreślono:
W efekcie klienci nie mogli zweryfikować rodzaju zniżki, jej wysokości czy cen produktów z informacjami podanymi na półkach sklepowych, w gazetkach czy aplikacji mobilnej.
Jak będą prezentowane promocje? Biedronka i Lidl
UOKiK poinformował, że zarówno Biedronka, jak i Lidl. zaprezentowały instytucji wypracowane rozwiązania, zapewniające czytelność naliczanych promocji. W pierwszym z nich wdrożono nowy sposób wizualizacji cen skanowanych zakupów. Z kolei w niemieckiej sieci rabaty mają czytelnie wyświetlać się na ekranach kas. Jak podkreśliła organizacja:
Dzięki temu konsumenci otrzymują bardziej jednoznaczne i przejrzyste informacje o rodzaju i kwocie upustów przy konkretnym produkcie oraz przy podsumowaniu rachunku.
Instytucja zapewniła również, że planuje na bieżąco monitorować sposobu informowania o przyznawanych promocjach cenowych. Podkreśla przy tym, że ważną rolę w pracy UOKiK pełnią sygnały od konsumentów, w szczególności wyposażone w zdjęcia lub filmy.