Pod żadnym pozorem nie wpisuj tego w tytuł przelewu. Bank może nawet zablokować konto

Przelew internetowy. Fot. Pixabay. Przelew internetowy. Fot. Pixabay.

Żartobliwy lub zbyt ogólnikowy tytuł przelewu może wzbudzić wątpliwości banku. Wyjaśniamy, jakich słów kluczowych warto unikać i jakie są niechciane konsekwencje podejrzanych transakcji. W skrajnych przypadkach operator zablokuje konto.

Czy można wpisać przypadkowy tytuł przelewu?

Prawniczka Judyta Sobolak opublikowała niedawno rolkę na Instagramie, w której wyjaśnia jak ważny jest tytuł przelewu. Okazuje się, że nie warto żartować w nagłówkach transakcji (np. do znajomych), gdyż banki mają obowiązek monitorowania wszystkich płatności. Wynika to z Ustawy o Przeciwdziałaniu Praniu Pieniędzy oraz Finansowaniu Terroryzmu.

Wśród kontrolowanych elementów są:

  • wysokość kwoty (względem innych transakcji właściciela konta),
  • częstotliwość przelewów dla konkretnych osób
  • liczba źródeł wpływów,
  • przelewy międzynarodowe oraz
  • tytuły transakcji.

Oznacza to, że absolutnie nie powinno się wpisywać przypadkowych tytułów przelewów.

Słowa kluczowe, których warto unikać

Istnieją pewne słowa kluczowe, które wyłapują systemy ochronne banków. Jeżeli taki wyraz pojawi się w tytule przelewu, Urząd Skarbowy od razu wyłapie przelew jako podejrzany. Do słów-kluczy należą:

  • haracz,
  • okup,
  • za nielegalne usługi.

Jak zaznacza Judyta Sobolewska na Instagramie:

Czasem jeden nieprzemyślany tytuł oznacza dużo niepotrzebnych wyjaśnień.

Co istotne, w skarbówce podejrzenia mogą wzbudzić także zbyt ogólnikowe tytuły transakcji.

Zobacz więcej: Takiej kwoty nie wypłacimy już w bankomacie. Zacznie się 19 lutego, znamy szczegóły

YouTube Video

Czy bank zablokuje konto przez tytuł przelewu?

Jeżeli system zabezpieczeń wykryje nasz przelew jako podejrzany, może to prowadzić do wielu niechcianych skutków. Jednym z nich jest tymczasowe wstrzymanie transakcji. Przelew zostaje zamrożony w systemie, a środki nie trafiają na konto odbiorcy do czasu pełnego wyjaśnienia sprawy.

Zobacz więcej: Ważny komunikat banku PKO BP. Dotyczy wszystkich klientów

W takiej sytuacji można się również spodziewać pilnego kontaktu ze strony banku. Pracownik działu bezpieczeństwa zazwyczaj próbuje więc skontaktować się telefonicznie, e-mailowo lub przez powiadomienie push w aplikacji. Zada kilka pytań weryfikacyjnych, aby potwierdzić, czy właściciel konta jest autorem zlecenia i czy wie, do kogo wysyła pieniądze.

Może także dojść do prewencyjnej blokady konta. Jeśli bowiem bank podejrzewa, że klient padł ofiarą oszustwa, wyłudzenia danych lub ataku hakerskiego, ze względów bezpieczeństwa może całkowicie zablokować dostęp do jego bankowości internetowej oraz kart.

 
Nadia Reguła

Nadia Reguła - Redaktor

Dziennikarka specjalizująca się w tematyce biznesowej, społecznej oraz kulturalnej. Przygotowywała artykuły i materiały audiowizualne dla mediów takich jak: Goniec.pl, Kraków i Świat, Studenckie Radio Żak Politechniki Łódzkiej.

Jest absolwentką Programu Matury Międzynarodowej IBDP oraz publikuje swoją twórczość muzyczną pod pseudonimem NadiaRe.

0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze