Trump jest wściekły. Prezydent USA uderza w kraje NATO, ostre słowa obiegły świat
Relacje wewnątrz Sojuszu Północnoatlantyckiego znalazły się w najgłębszym kryzysie od dekad. W czwartek, 26 marca, prezydent USA Donald Trump opublikował na platformie Truth Social serię ostrych wpisów, w których oskarżył państwa europejskie o bierność w obliczu wojny z Iranem.
NATO „nie zrobiło absolutnie nic”
Donald Trump nie gryzł się w język, komentując postawę sojuszników wobec trwającego od 28 lutego konfliktu, w którym siły USA i Izraela dążą do całkowitej neutralizacji irańskiego potencjału militarnego.
Państwa NATO nie zrobiły absolutnie nic, by pomóc w walce z tym oszalałym państwem, obecnie zdziesiątkowanym militarnie. Ameryka nigdy nie zapomni tego ważnego momentu w historii – napisał prezydent USA.
Zobacz więcej: Porażające doniesienia z Białego Domu. Padły szokujące słowa
Wyjście USA z Sojuszu
Czwartkowa tyrada to kontynuacja niezwykle groźnej retoryki Waszyngtonu. Zaledwie tydzień temu Donald Trump otwarcie zasugerował możliwość wyjścia Stanów Zjednoczonych z NATO. Powodem ma być kategoryczna odmowa europejskich partnerów dotycząca bezpośredniego zaangażowania militarnego w operację przeciwko Teheranowi.
Zobacz więcej: Donald Trump nie spotka się z Karolem Nawrockim. Znamy powód
Główne punkty krytyki Donalda Trumpa
-
Brak wsparcia operacyjnego: Sojusznicy zgadzają się, że Iran nie może mieć broni jądrowej, ale odmawiają wysłania wojsk.
-
Nierównowaga sił: Prezydent uważa, że USA „chronią innych, a w zamian nie dostają nic”.
-
Utrata zaufania: Donald Trump podkreślił, że nie widzi powodu, by polegać na NATO w kluczowych dla bezpieczeństwa świata momentach.
Brak wsparcia operacyjnego: Sojusznicy zgadzają się, że Iran nie może mieć broni jądrowej, ale odmawiają wysłania wojsk.
Nierównowaga sił: Prezydent uważa, że USA „chronią innych, a w zamian nie dostają nic”.
Utrata zaufania: Donald Trump podkreślił, że nie widzi powodu, by polegać na NATO w kluczowych dla bezpieczeństwa świata momentach.
Postawa państw europejskich
Postawa większości państw europejskich pozostaje niezmienna. Obawiają się, że bezpośrednie włączenie się w wojnę doprowadzi do niekontrolowanej eskalacji i kryzysu uchodźczego na niespotykaną skalę. Z kolei dla administracji Trumpa brak solidarności w „Epickiej Furii” jest dowodem na to, że dotychczasowa architektura bezpieczeństwa w Europie wymaga radykalnej przebudowy.