Rękoczyny na miesięcznicy smoleńskiej. Niebywałe, co zrobili Macierewicz i Suski, policja w akcji
Awantura pod pomnikiem smoleńskim
Pod pomnikiem smoleńskim doszło do ostrego incydentu, gdy jeden z protestujących stanął na drodze politykom PiS z transparentem, na którym widniały napisy: „Najwięksi kłamcy, złodzieje, zbrodniarze, degeneraci nie siedzą w więzieniach, ale na salach parlamentów”.
Gdy zaczęły się głośne skandowania, Marek Suski podbiegł do mężczyzny i wyrwał mu transparent z rąk, co wywołało szarpaninę. Wkrótce interweniowała policja, tworząc kordon ochronny, aby oddzielić polityków od protestującego.
Do sytuacji włączył się także Antoni Macierewicz, a funkcjonariusze starali się opanować zamieszanie i zapewnić bezpieczeństwo wszystkim obecnym, jednocześnie podtrzymując mężczyznę, żeby nie upadł podczas szarpaniny.
Zobacz więcej: Donald Trump grozi kolejnemu krajowi. Padły mocne słowa
Przemówienie Mariusza Błaszczaka
Podczas miesięcznicy głos zabrał minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak. W swoim wystąpieniu przypomniał tragiczne okoliczności katastrofy smoleńskiej i podkreślił zagrożenia płynące ze strony Rosji.
Pamiętamy, że nad Smoleńskiem polegli dlatego, że Rosją znów rządzą ludzie, którzy chcą odbudować Imperium Rosyjskie. Imperium Rosyjskie zawsze, czy było białe, czy czerwone, czy teraz putinowskie, śmiertelnie Polsce zagraża – mówił Błaszczak.
Minister podkreślał również historyczny wymiar zagrożenia, nawiązując do zbrodni katyńskiej, w której zginęła polska elita wojskowa i intelektualna. Przypomniał, że pamięć o tych wydarzeniach powinna kierować współczesną polityką bezpieczeństwa państwa.
Mariusz Błaszczak ostro o „barbarzyńcach”
Minister obrony wprost nazwał protestujących „barbarzyńcami”.
Niestety nasze uroczystości są, jak co miesiąc, zakłócane przez ludzi, których w naszej kulturze europejskiej, chrześcijańskiej, nazywa się wprost barbarzyńcami. To ludzie, którzy wpisują się w propagandę imperialnej Rosji, propagandę putinowską – mówił Błaszczak.
Dodał, że obecne władze nie reagują na takie zachowania, co jego zdaniem. rozzuchwala protestujących.
Czy napominał ich minister sprawiedliwości? Czy mówił im, że takie zachowanie jest niestosowne? Wręcz przeciwnie. Rozzuchwaleni będą dalej. Ale bądźmy spokojni. Prawda zawsze zwycięży – dodał szef klubu PiS.