Nie żyje troje pracowników, dziesiątki poszkodowanych. Tragiczny wyciek w zakładzie

Fabryka, Fot. Pexels Fabryka, Fot. Pexels

W zakładzie odzysku srebra w USA doszło do tragicznego wypadku chemicznego. Podczas rutynowych prac zginęły dwie osoby, a ponad 30 trafiło pod opiekę lekarzy. Winna okazała się gwałtowna reakcja kwasów.

Wypadek w fabryce

Do tragedii doszło w momencie, gdy pracownicy wygaszali część maszyn. To właśnie wtedy kwas azotowy wszedł w kontakt z inną substancją, co doprowadziło do uwolnienia toksycznego siarkowodoru.

Doszło do gwałtownej reakcji chemikaliów, która natychmiast wymknęła się spod kontroli – wyjaśnił dyrektor ds. zarządzania kryzysowego, C.W. Sigman.

Ekspert podkreślił, że momenty uruchamiania lub wyłączania procesów chemicznych są najbardziej niebezpieczne i to wtedy najczęściej dochodzi do awarii. Ofiary śmiertelne to pracownicy, którzy znajdowali się najbliżej miejsca wycieku.

Zobacz więcej: Nie żyje 3-letni chłopczyk. Wpadł pod ciągnik rolniczy

Ratownicy wśród poszkodowanych

Akcja ratunkowa była bardzo dramatyczna i chaotyczna. Gaz rozprzestrzeniał się tak szybko, że ucierpiało nawet siedmiu ratowników medycznych, którzy przyjechali jako pierwsi. Sytuacja była tak poważna, że nie czekano na karetki.

  • Część rannych dowożono do szpitali prywatnymi autami.

  • Niektórych transportowano nawet śmieciarką.

  • Pacjenci cierpią na duszności, silny kaszel i mają poparzone gardła oraz oczy.

Zobacz więcej: Pilny alert RCB. W wodzie wykryto groźną bakterię

Mieszkańcy zamknięci w domach

Zaraz po wybuchu władze nakazały okolicznym mieszkańcom natychmiastowe zamknięcie się w domach. Zakaz wychodzenia obowiązywał przez pięć godzin. Każdy, kto miał kontakt z oparami,

Część rannych dowożono do szpitali prywatnymi autami.

  • Niektórych transportowano nawet śmieciarką.

  • Pacjenci cierpią na duszności, silny kaszel i mają poparzone gardła oraz oczy.

  • Zobacz więcej: Pilny alert RCB. W wodzie wykryto groźną bakterię

    Mieszkańcy zamknięci w domach

    Zaraz po wybuchu władze nakazały okolicznym mieszkańcom natychmiastowe zamknięcie się w domach. Zakaz wychodzenia obowiązywał przez pięć godzin. Każdy, kto miał kontakt z oparami, musiał przejść specjalne odkażanie. Ludzi polewano wodą, a ich ubrania zostały spalone jako niebezpieczny odpad.

    Obecnie sytuacja jest już opanowana, a badania wykazały, że woda i powietrze poza fabryką są czyste. Specjalna federalna komisja sprawdza teraz, czy w zakładzie nie doszło do zaniedbań.

     
    Julia Debek

    Julia Debek - Redaktor

    Dziennikarka portalu New Media 24. Studentka II roku politologii na Uniwersytecie Warszawskim, łącząca wiedzę akademicką z praktyką dziennikarską. Interesuje się tematami społeczno-politycznymi, mediami oraz analizą bieżących wydarzeń w Polsce i na świecie. Doświadczenie redakcyjne zdobywała m.in. w portalu Goniec.pl, gdzie pracowała jako redaktorka, zajmująca się opracowywaniem, korektą i weryfikacją treści.

    0 Komentarze
    Opinie w linii
    Zobacz wszystkie komentarze