Bus Wojska Polskiego nagle stanął w płomieniach. Pilna akcja służb
Pożar wojskowego busa w Stargardzie. Samochód należący do Wojska Polskiego stanął w płomieniach. Jedna osoba wymagała przewiezienia do szpitala. Na miejscu przez kilka godzin trwały działania służb.
Pożar wojskowego busa w Starogardzie
W Starogardzie (województwo zachodniopomorskie) doszło do pożaru wojskowego samochodu. Cała sytuacja miała miejsce we wtorek 26 maja, kiedy na drodze wojewódzkiej nr 152 samochód marki Volkswagen Crafter nagle stanął w płomieniach.
Bus należał do Wojska Polskiego i miał przewozić dokumentację z garnizonu w Trzebiatowie do Świdwina. Na miejsce pilnie wezwano odpowiednie służby.
Czytaj także: Nie żyje Jolanta Florek. Dramatyczne wieści obiegły Polskę
Pożar w Starogardzie, pilna akcja służb
Na miejscu szybko pojawiły się trzy zastępy straży pożarnej. Autem miały podróżować dwie żołnierki i jedna z nich wymagała hospitalizacji. Ratownicy zabrali ją do szpitala z podejrzeniem zatrucia dymem.
Jak podaje Polsat News powołując się na relację strażaków, możliwą przyczyną pożaru była awaria silnika. Ratownicy zauważyli także wyciek paliwa z pojazdu. Auta nie udało się uratować i spłonęło doszczętnie.
Zobacz też: Dramat na drodze w Dzień Matki. Nie żyje 72-latka, jedna osoba została ranna
Na miejscu trwały prace służb
Na miejscu pożaru przez kilka godzin trwały działania służb. W akcji brały udział straże pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja. Nie ma obecnie informacji o działaniach wojska lub Żandarmerii Wojskowej. Nie wiadomo także, czy udało się zabezpieczyć przewożoną dokumentację wojskową.