Marta Nawrocka udzieliła wywiadu i się zaczęło. Pałac się tłumaczy
Marta Nawrocka kilka dni temu udzieliła wywiadu stacji TVN24, po raz pierwszy zabierając głos w kwestiach aborcji i metody in vitro. Wypowiedzi i zachowanie pierwszej damy na wizji spotkały się z krytyką.
Marta Nawrocka zabrała głos na temat aborcji i in vitro
Marta Nawrocka w rozmowie z TVN24 zdradziła, jak wygląda jej stanowisko w sprawie aborcji i metody in vitro. Podkreśliła, że patrzy na te kwestie przez pryzmat osobistych doświadczeń i przekonań religijnych. Przypomnijmy, że urodziła dziecko jako 16-latka.
Przede wszystkim jestem za życiem – podkreśliła.
Pierwsza dama zaznaczyła, że nie ograniczałaby dostępu do in vitro. Nie chciała jednak odpowiedzieć na pytanie, czy państwo powinno integrować w życie obywateli w powyższych kwestiach.
Poproszę inny zestaw pytań – chichotała, szukając wzrokiem współpracowników.
Marta Nawrocka w ogniu krytyki
Wypowiedź Marty Nawrockiej spotkała się z ogromną krytyką. Nie brakuje głosów, że pierwsza dama nie czuła się dobrze w telewizji nieprzychylnej jej środowisku politycznemu i wyszła na nieprzygotowaną do rozmowy. Padły także mocniejsze słowa.
Wywiad Nawrockiej w TVN24. Jako feministka rzadko radzę kobietom, by zamilkły. Dziś robię wyjątek – napisała na łamach „Wysokich Obcasów” Natalia Waloch.
Pałac prezydencki reaguje na wywiad Marty Nawrockiej
Pałac prezydencki do tej pory nie obrał oficjalnego stanowiska w sprawie wywiadu udzielonego przez Martę Nawrocką. Dziennikarze Wirtualnej Polski dotarli jednak do źródła, które zdradziło, jakie nastroje panują w kuluarach.
Prezydentowa zdecydowała sama, że czas udzielić wywiadu również w tej stacji. Dała zielone światło, nikt jej do tego nie zmuszał. Chce mówić do wszystkich kobiet i to było jej główną motywacją – usłyszeliśmy.
Również inni przedstawiciele pałacu bronili pierwszej damy, podkreślając, że – mimo stosunkowo krótkiego stażu – wypadła bardzo naturalnie i sympatycznie, a widoczny stres „tylko dodał jej uroku”.
Marta wypadła naturalnie, stresowała się, ale to jest normalne. Przecież jeszcze rok temu była w zupełnie innym miejscu w życiu. Oczywiście miała szkolenia, ale w tak krótkim czasie nie da się stworzyć nowej osobowości medialnej – argumentowano.