Ogromna wpadka w finale „Mam talent!”. Widzowie długo tego nie zapomną
Wielki finał programu „Mam Talent!” przyniósł emocje, których nikt się nie spodziewał. Wszystko przez wypowiedź prowadzącego. Po występie jednej z faworytek doszło do pomyłki, która natychmiast zwróciła na siebie uwagę.
Wpadka w „Mam Talent!”
Niefortunny komentarz padł z ust Jana Pirowskiego tuż po występie Marceliny Runewicz, która zmierzyła się z potężną balladą „I Surrender” Céline Dion. Prowadzący, chcąc skomplementować finalistkę, ogłosił ze sceny, że dzięki jej wykonaniu Whitney Houston „będzie spała spokojnie”.
Sugerował, że zmarła znalazła swoją godną następczynię w Polsce. Widzowie błyskawicznie wyłapali, że Jan Pirowski przypisał utwór niewłaściwej artystce, co wywołało falę komentarzy podważających jego muzyczną wiedzę.
Zobacz więcej: Ile włożyć do koperty na wesele w 2026 roku? Zaskakujące kwoty
Reakcja na pomyłkę Jana Pirowskiego
Reakcja internautów była błyskawiczna, a w mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się komentarze punktujące błąd prezentera. Jeden z widzów napisał wprost:
Panie Pirowski to była piosenka Celine Dion, a nie Whitney Houston.
Podczas gdy część fanów programu podeszła do sytuacji z humorem, inni nie kryli zaskoczenia, że podczas tak ważnego wydarzenia prowadzący „pomylił diwy”, co na moment przyćmiło emocje związane z walką o zwycięstwo.
Zobacz więcej: Hantawirus w Polsce? Sanepid pilnie objął nadzorem pierwszą osobę