Największy pożeracz prądu w domu. Zużywa tyle, co 65 lodówek naraz
Rachunki za prąd są jednym z wydatków, które najmocniej obciążają budżet domowy. Niektóre urządzenia, z których korzystamy na co dzień, pożerają gigantyczną ilość energii elektrycznej. Jeden ze sprzętów zużywa tyle prądu, co 65 lodówek naraz. Które urządzenie jest największym pożeraczem prądu w domu?
Rachunki za prąd spędzają sen z powiek Polakom
Wydatki na energię elektryczną są prawdziwym utrapieniem dla wielu gospodarstwa domowych. Rosnące rachunki sprawiają, że wielu Polaków poszukuje oszczędności i zmienia swoje codzienne nawyki. Najlepsze rezultaty przynosi świadome korzystanie z energii, czyli na przykład wyłączanie światła w pomieszczeniach, w których nikt nie przebywa czy też modernizacja oświetlenia – wymiana tradycyjnych żarówek na LED-y.
Zmiana żarówek na LED-y może przyczynić się do oszczędności energii na poziomie 80 procent w porównaniu do tych tradycyjnych. Co więcej, warto rozważyć również wymianę urządzeń AGD i RTV na sprzęty o wysokiej klasie energetycznej. Nie tylko zużywają mniej prądu, ale również ich działanie jest bardziej efektywne.
Lepiej nie zostawiaj ładowarki w kontakcie
Kolejnym dobrym nawykiem, który generuje oszczędności, jest odłączanie od prądu urządzeń, z których nie korzystamy. Pozostawiona w kontakcie ładowarka do telefonu pobiera moc w trybie czuwania, co oznacza, że i tak korzysta z energii elektrycznej. Zużycie energii w trybie czuwania jest różne w zależności od konkretnego sprzętu i choć nie jest to największy pożeracz prądu w domu, to warto unikać takich praktyk.
Zostawianie nieużywanych urządzeń podłączonych do kontaktu to nie tylko kwestia oszczędności. Chodzi tutaj również o kwestię bezpieczeństwa. Starsze i zużyte sprzęty mogą powodować poważne zagrożenie pożarowe. Wystarczy bowiem jedno spięcie i może dojść do tragedii.
To największy pożeracz prądu w polskich domach
Ładowarka pozostawiona w kontakcie czy włączone światło w pomieszczeniu, w którym nikt nie przebywa, nie są największymi wampirami energetycznymi. Sprzętem, który zużywa największą ilość energii elektrycznej, jest płyta indukcyjna. Używanie przez godzinę płyty o mocy 1200 kW kosztuje około 1,50 zł. Jeśli więc będziemy korzystać z niej godzinę dziennie przez rok, rachunki wzrosną aż o 550 złotych.
Sporą ilość energii zużywa również piekarnik. Sprzęt o mocy 2500 W, który będzie nagrzewany codziennie przez co najmniej pół godziny, pobierze około 365 kWh w rok. W takim przypadku korzystanie z piekarnika będzie nas kosztować około 230 złotych rocznie. Jeden cykl pracy piekarnika pobiera tyle energii, co 65 lodówek włączonych naraz. Na szczęście nie musi być włączony cały czas, w przeciwieństwie do lodówki.
Dla porównania, lodówka pobiera średnio 0,75 kWh dziennie, co kosztuje nas 46 groszy, czyli 170 złotych rocznie. Za korzystanie z pralki płacimy około 135 – 226 zł rocznie (w zależności od mocy urządzenia), przy założeniu, że pierzemy codziennie.